Seriale, które obejrzałam!

5 komentarzy:
Wstępnie chciałam napisać post z serii "topX", ale później uznałam, że są seriale, które lubiłam i chętnie oglądałam, ale nigdy nie dobrnęłam do ich końca. Z różnych powodów, jedne mi się znudziły, inne były zwyczajnie za długie, a do jeszcze innych czasami wracam i oglądam jeden odcinek w miesiącu :D

Dzisiejsza lista skomponowana jest z "tasiemców", które były na tyle ciekawe, że pozostałam z nimi do ostatniego odcinka.

1. DR HOUSE (ang. House M.D.)

Moim zdaniem jeden z najlepszych seriali. Składa się z 8 sezonów po ok. 20 odcinków każdy. Rzadko zdarza się, żeby serial wciągnął mnie na tyle, żeby spędzić blisko 7000 minut wgapiając się w poczynania głównego bohatera.
Na filmweb.pl serial szczyci się średnią ocen 8,2 zajmując tym samym 24 miejsce w liście "Top 100 seriali" - moim zdaniem jak najbardziej zasłużone.
Ten sam portal dostarcza nam poniższy opis:
Grupa lekarzy na czele z charyzmatycznym, acz aspołecznym doktorem House'em diagnozuje nietypowe choroby, niejednokrotnie ratując życie pacjentom.
Krótko i zwięźle, ale na temat ;) Warto dodać, że w każdym z odcinków rozpatrywany jest inny przypadek choroby. Rozwiązanie zawsze zaskakujące. Uwielbiam filmy/seriale o geniuszach, a House na pewno do takich się zalicza. Bystry umysł, niekonwencjonalne sposoby leczenia, bezwzględna szczerość i ironia.
Polecam!
Moja ocena: ♥♥♥♥♥

2. DEXTER

Powiesz szczerze, że byłam sceptycznie nastawiona do tego serialu. Ani opis ani sama idea do mnie nie przemawiała. Sama nigdy nie zdecydowałabym się na obejrzenie Dextera, ale jak się dzieli pokój z bratem to tak już czasami bywa :D
Obejrzałam jeden odcinek i wiedziałam, że to będzie dłuższa przygoda. Tutaj również mamy do czynienia z geniuszem - geniuszem zbrodni. Może brzmieć banalnie, ale absolutnie tak nie jest.
Dexter prowadzi podwójne życie. Za dnia jest cenionym specjalistą ds. krwi w departamencie policji, a nocą zabija złoczyńców, którzy wymykają się organom sprawiedliwości.
Moja ocena: ★★★★★

3. JAK POZNAŁEM WASZĄ MATKĘ (ang. How I Met Your Mother)

Ten różni się od wcześniejszych. Jest to typowy serial komediowy. A więc co w nim tak wyjątkowego, że zostałam z nim do końca? Głównie postać Barney'a. Ciężko to opisać, trzeba zobaczyć! Moim zdaniem serial idealny na długie jesienne wieczory. Tutaj mamy aż 9 sezonów! Skoro ja widziałam wszystkie to muszą być po prostu genialne! No i oczywiście musiałam się dowiedzieć kto jest tą matką ;)
Ted, wspominając dawne lata, opowiada dzieciom o swoich przyjaciołach i okolicznościach, w których poznał ich matkę.
Moja ocena: ★★★★★

4. GLEE

Glee zaczęłam oglądać kilka lat temu, ale ostatnie sezony skończyłam niedawno. Polecam raczej osobom, które lubię muzykę i musicale.
Nauczyciel hiszpańskiego z Ohio przejmuje opiekę nad licealnym chórem szkolnym. Postanawia przywrócić mu dawną świetność.
Klub Glee składa się z osób różnych narodowości, wyznań, orientacji czy szczebli "szkolnej drabiny popularności", a mimo tego tworzą coś wyjątkowego. Można pomyśleć, że to bajeczka dla naiwnych, ale przyznam się, że od czasu tego serialu inaczej zaczęłam patrzeć na ludzi, którzy mnie otaczają.
Wiele zabawnych historii, które nie raz wywoływały uśmiech na mojej twarzy, wiele sytuacji, które zmusiły mnie do przemyśleń. Oczywiście, jak na mnie przystało, nie obyło się bez łez.
Szczególnym odcinkiem był "Quarterback" (s05e03), który został stworzony ku pamięci Cory'ego Monteitha wcielającego się w postać serialowego Finna. Aktor zmarł w 2013 roku. Kiedy w serialu zabrakło jednej z moich ulubionych postaci oglądanie nie sprawiało mi już takiej przyjemności, ale pozostałam wierna do ostatniego odcinka.
Moja ocena: ★★★★☆

5. SCREAM

Serial idealny dla fanów filmu o tym samym tytule. Producenci określają jego gatunek jako horror. To co mnie w nim zaintrygowało to zagadka.
Viralowy filmik, który trafia na YouTube, staje się preludium do serii makabrycznych morderstw w spokojnym miasteczku Lakewood.
Myślę, że warto obejrzeć, szczególnie, że mamy tylko dwa sezony.
Moja ocena: ★★★★☆

6. DEAD OF SUMMER

Zaintrygował mnie opis i ciekawe plakaty promujące. Zapowiadał się bardzo dobrze, ale z każdym odcinkiem zaczynałam się rozczarowywać. Obejrzałam cały chyba tylko dlatego, że dostajemy jeden sezon. Nie dziwię się, dużej oglądalności bym się nie spodziewała.
Jedyne co choć odrobinę ratuje ten serial to zagadka i kilka interesujących momentów.
Grupa młodych ludzi powraca na obóz swojego dzieciństwa. Tym razem odgrywają rolę opiekunów. Na początku wszystko wydaje się być w porządku, jednak po pewnym czasie nad jeziorem zaczynają się dziać niewytłumaczalne rzeczy.
Moja ocena: ★★☆☆☆

Opisy w cytatach pochodzą ze strony filmweb.pl

Jakie są Wasze ulubione seriale? Zawsze kończycie te, które zaczęliście? A może chcielibyście zobaczyć kiedyś post o serialach, które lubiłam, ale nigdy nie dobrnęłam do końca? Piszcie też czy wolicie oglądać seriale czy jednak preferujecie filmy ;)

~ wredna
Czytaj więcej

Rossmann -49%

7 komentarzy:
Ta część z Was, która ma kota na punkcie kosmetyków z pewnością kojarzy słynną promocję w drogerii Rossmann. Odbywa się dwa razy w roku i jesienią, zazwyczaj w listopadzie, możemy cieszyć się zakupami kosmetycznymi za pół darmo!
W tym roku jednak ww. sieć sklepów postanowiła zrobić nam niespodziankę i przyspieszyć "przedzimową" promocję!
Wspaniałe osłodzenie rozpoczęcia jesieni. Więc nie martwcie się szarością za oknem, bo Rossmann zadba o kolory w Waszych kosmetyczkach ;)

A teraz do sedna ;) Promocja dzieli się na trzy części:
30.09.16 - 05.10.16: produkty do ust i paznokci
06.10.16 - 11.10.16: produkty do oczu i brwi
12.10.16 - 17.10.16: produkty do twarzy

W większości przypadków promocja obejmuje jedynie kolorówkę, jednak często również produkty do pielęgnacji ust możemy dostać w promocyjnej cenie.

Ja w tym roku nie zamierzam szaleć na zakupach, bo mam sporo innych wydatków. Ograniczę się do niezbędników, ale Wam chciałabym podpowiedzieć na co warto zwrócić uwagę ;)

USTA I PAZNOKCIE






OCZY I BRWI





TWARZ










Wszystkie zdjęcia pochodzą oczywiście ze strony rossmann.pl ;)

A Wy czym się zainteresujecie? Zamierzacie splądrować szafy w drogerii czy ograniczycie się do kilku produktów? I piszcie oczywiście na co jeszcze warto zwrócić uwagę ;)

~ wredna
Czytaj więcej

Prawie jak 'Throwback Thursday"

2 komentarze:
Kiedy pisałam do Was w poście wprowadzającym o grafice naszło mnie na wspominki :D
Otworzyłam folder z moimi "dziełami" i materiałami. Ah, jak ja to kochałam! Nadal lubię od czasu do czasu otworzyć Photoshopa i troszkę się pobawić, ale nie mam już takiego zacięcia jak kiedyś.

A początki nie były łatwe. Pamiętam frustrację towarzyszącą oglądaniu prac osób, które swoją przygodę z grafiką zaczęły dużo wcześniej niż ja. Wiadomo, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie lepszy od Ciebie, ale świadomość, że każdy jest lepszy od Ciebie jest odrobinkę demobilizująca.
Mimo tego nie poddawałam się, bo "tworzenie" sprawiało mi ogromną frajdę!

Teraz lubię popatrzeć na postęp, jaki poczyniłam w ciągu 5 lat przygody z grafiką. Może nie ma efektu WOW, ale wiem ile pracy w to włożyłam, więc i tak jestem z siebie dumna!
Jest tutaj ktoś kto kiedyś się tym zajmował? A może nadal tworzycie takie cuda? :D Większość blogów graficznych, na które kiedyś zaglądałam dzisiaj już nie istnieje, więc chętnie poznam jakieś nowe ;)
Trzymajcie się ;)

~ wredna
Czytaj więcej

Obroniłam się!

5 komentarzy:
Obroniłam się!
Tak na dobrą sprawę, obroniłam się już jakiś czas temu, bo 11 lipca 2016 r. i tym samym uzyskałam tytuł licencjata ;)



Nie, nie... Nie piszę tylko po to, żeby się pochwalić. Uznałam, że jest to dobry sposób na powiedzenie (tudzież napisanie) kilku słów o mnie, bo nie ukrywam, że studia stanowiły, i zapewne nadal będą, ogromną część mojego życia.

Studia I stopnia ukończyłam na UMCS-ie, kierunek lingwistyka stosowana angielski z niemieckim. Po trzech latach ciężkiej pracy doszłam do wniosku, że to nie jest do końca to... (o tym może kiedyś :D) Dlatego postanowiłam zmienić uczelnię i w sierpniu br. dostałam się na filologię angielską na KUL (tak, wiem, zamiast poszerzać swój zakres wykształcenia ja go zawężam, ale tak jak pisałam, był to świadomy wybór... dużo by tu pisać ;) Może kiedyś).

Z racji tego, że Lublin znajduje się 90 km od mojego miejsca zamieszkania konieczne było wynajęcie stancji, a co za tym idzie, częste podróże :) I tak upłynęły 3 lata, a ja nawet tego nie zauważyłam.

A teraz może od początku ;)
Wiele razy zabierałam się za blogowanie. Zaczęło się od przygody z grafiką (wiecie, photoshop i te sprawy), graficznych blogów miałam sporo, kilka z nich cieszyło się nawet względnie wysoką popularnością :) Ich "sukcesu" nigdy nie udało mi się powtórzyć, ale nigdy nie robiłam tego dla cyferek. Cieszyłam się z każdej osoby, która doceniała to co robię i bardzo chętnie wchodziłam w interakcje z gośćmi moich blogów ;) Mam nadzieję, że i w przypadku tego bloga nie będę pisała jedynie monologów ;)


Kiedy "wypaliłam się" graficznie lub najzwyczajniej nie miałam na nią czasu zaczęło mi brakować blogowania. I było kilka nieudanych prób wznowienia tejże "sztuki pisania" :D Zazwyczaj kończyło się na tym, że nie do końca wiedziałam o czym chcę pisać i po jakimś czasie nie widziałam sensu w kontynuowaniu czegoś co nie przynosiło mi satysfakcji.

Ale jak widzicie jestem i piszę ten post, więc po prostu nie umiem obyć się bez blogowania. Nie będę owijała w bawełnę, możliwe, że i ten pomysł spali na panewce, ale warto próbować i być dobrej myśli!
Ale tak piszę i piszę o tych blogach, a gdzie są konkrety?! Konkrety są takie, że ich nie ma! Jestem osobą, której życie nie ogranicza się jedynie do jednej rzeczy, uwielbiam wiele jego płaszczyzn.
Będzie trochę mnie i moich przemyśleń, odrobinę filmów, książek, muzyki, czasami może być urodowo a nawet modowo.
Spokojnie, nie martwcie się, nie będę Was zanudzała wywodami na tematy, które interesujące będą tylko dla mnie. Przygotuję coś co będzie dla Was przydatne, ciekawe, czasami kontrowersyjne, bo chcę, żebyście i Wy tworzyli tego bloga, abyście i Wy przedstawiali swój punkt widzenia! Bądźmy wredni i mówmy co sądzimy (oczywiście tylko konstruktywna krytyka, bez żadnego obrażania)!
Pokażmy nasze prawdziwe ja! Nie ukrywajmy żadnej naszej strony, żadnych zainteresowań! Manifestujmy każdy aspekt naszego życia, który w naszej opinii manifestowania wymaga!
Bądźmy sobą! ;)

~ wredna
Czytaj więcej