Od kilku tygodni cały internet trąbi o słynnej promocji Rossmannowskiej. Już w ubiegłym roku jej zasady nieco się zmieniły, bo osoby, które posiadały aplikację sklepu na telefonie mogły skorzystać z większego jeszcze rabatu (zamiast -49%). W tym roku regulamin znów uległ zmianie. Tym razem przeceny (-55%) obowiązywały jedynie klientów z kartą członkowską (ew. jej elektroniczną wersją), a Ci, którzy w drogerii bywali często mieli możliwość zakupów z rabatem wcześniej niż inni.
Cena regularna: 16,39 zł
Czytaj więcej
Ja, niestety, do Rossmanna nie zaglądam zbyt często, więc dopiero w poniedziałek mogłam cieszyć się niższymi cenami. Jak wiecie, nie należę do tych osób, które wydają majątek na tej promocji. Znów sięgnęłam po same niezbędniki, no z malutkim wyjątkiem ;)
A gdyby komuś było mało zakupów i tym razem chciałby wyposażyć swoją szafę w ciuszki na nowy sezon to zapraszam na Gamiss Spring clothes 2018 Promotion.
Lovely Sweet Kissing Powder, bambusowy puder sypki
Transparentny puder bambusowy, który zapewni niewidoczne matowe wykończenie. Zawiera 35% ekstraktu z pędów bambusa, które silnie absorbują sebum, zapewniając efekt matowej cery na wiele godzin, tak abyś Ty mogła się cieszyć nieskazitelnym makijażem. Ukryje oznaki zmęczenia i wszelkie niedoskonałości, a ty będziesz mogła się cieszyć idealnym MAKE UPem! Produkt nie jest testowany na zwierzętach.Gramatura: 5 g
Cena regularna: 16,59 zł
Cena z rabatem: 7,47 zł
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
I zaczynamy właśnie od tego mojego małego wyjątku ;) Ten puder nie jest moim niezbędnikiem, ale z racji tego, że obecny matujący mi się kończy to postanowiłam wypróbować tę nowość, o której jest tak głośno w internecie. Już go wypróbowałam i powiem tak - ultra matte to on nie jest. Daje satynowe wykończenie i w sztucznym świetle można dopatrzeć się mikroskopijnych drobinek. Pachnie pięknie i na skórze prezentuje się bardzo naturalnie. Niestety moja strefa T wymaga matu. Szczególnie teraz, kiedy temperatury bywają wysokie. Wykorzystam go do utrwalania boków twarzy, jednak do nosa i czoła potrzebuję czegoś innego.
INGREDIENTS: Mica, Bambusa Arundinacea Stem Extract, Aroma, Magnesium Stearate, Sodium Saccharin, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Aqua.
tło: pędzle
Wibo Fixing Powder, puder fiksujący
Półtransparentny utrwalacz makijażu w sypkim pudrze. Matuje i utrwala zarówno podkład i korektor. Zapewnia idealną bazę wyjściową do aplikacji różu i rozświetlacza. Jego drobno zmielona konsystencja ułatwia dopasowanie do każdego rodzaju podkładu. Zawarty w nim kolagen działa nawilżająco i regenerująco.Gramatura: 5,5 g
Cena regularna: 10,49 zł
Cena z rabatem: 4,72 zł
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
Kolejny puder, tym razem ten, który w mojej kosmetyczce zawsze być musi. Co prawda mój obecny słoiczek jest jeszcze prawie do połowy pełny, ale zapas nigdy nikomu nie zaszkodził ;) Szczególnie, że nie zawsze przy tych promocjach uda mi się go upolować ;)
Używam go do gruntowania korektora pod oczami i w tej strefie sprawdza mi się idealnie. Dobrze utrwala kremowy kosmetyk, daje matowo-satynowe wykończenie i dodaje troszkę krycia.
INGREDIENTS: Talc, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Mica, Magnesium Stearate, Silica, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, Hydrolyzed Collagen, Parfum, Benzyl Alcohol Linalool, Benzyl Salicylate, CI 77499, CI 77491, CI 77492.
tło: pędzle
Eveline Volumix Fiberlast, maskara dająca efekt sztucznych rzęs
Szczoteczka o wyjątkowym kształcie to prawdziwe zaskoczenie!Wystarczy raz spróbować żeby się w niej zakochać.Na początek rzęsy stają się niebotycznie długie i perfekcyjnie rozdzielone. Wystarczy użyć wypukłej strony aby dodać do tego efekt ekstremalnej objętości.Pojemność: 10 ml
Cena regularna: 16,39 zł
Cena z rabatem: 7,38 zł
Termin ważności: 6 miesięcy od otwarcia
Chyba wiecie, że maskary od Eveline uwielbiam i jestem im wierna. Po małej wpadce przy okazji ostatnich promocji, boję się sięgać po coś niesprawdzonego. Co prawda często wybieram nowe dla mnie wersje, ale wciąż pozostaję przy mojej ulubionej marce i powiem Wam, że jeszcze nigdy żaden tusz od Eveline nie okazał się u mnie bublem. Seria Volumix Fiberlast sprawdza się u mnie najlepiej, więc kiedy w szafie zobaczyłam nową wersję, a mianowicie tę w kolorze różowego złota, to nie zastanawiałam się zbyt długo i wrzuciłam ją do koszyka ;) Wstępnie miał w nim wylądować srebrny, ale cóż poradzić, ten bardzo mnie zaintrygował ;) Jeszcze go nie próbowałam, ale szczoteczkę ma ciekawą, więc myślę, że się polubimy ;) Choć przyznam, że opinie na jego temat w internecie są podzielone. Cóż, sprawdzimy to ;)
INGREDIENTS: Aqua, Synthetic Beeswax, Paraffin, Acacia Senegal Gum, Stearic Acid, Triethanolamine, Palmitic Acid, Butylene Glycol, Copernicia Cerifera Cera, Glyceryl Stearate, Polybutene, VP/Eicosene Copolymer, Oryza Sativa Cera, Hydroxyethylcellulose, Myristic Acid, Arachidic Acid, Behenic Acid, Oleic Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, CI 77499.
tło: pędzle
Alterra, nawilżająca pomadka do ust z rumiankiem
Pomadka ochronna do ust Alterra dba o Twoje usta dzięki zawartości uspokajającego ekstraktu z rumianku bio, nawilża je i starannie pielęgnuje. Produkt godny zaufania.Nie zawiera: syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących.Nie zawiera również silikonów, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych.Tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie.Gramatura: 4,8 g
Cena regularna: 4,99 zł
Cena z rabatem: 2,25 zł
Termin ważności: czerwiec 2020
Pomadka trafiła do koszyka tylko ze względu na to, że byłam w Rossmannie ;) Moja obecna sztuka jeszcze na trochę mi starczy, ale skorzystałam z okazji ;) Wiem, że sporo osób wykorzystuje ją na rzęsy i brwi, i przyznam, że i ja za pierwszym razem zakupiłam ją właśnie w takim celu, jednak ostatecznie wylądowała na moich ustach i tak już przy niej zostałam.
Jest niedroga, ma dobry skład i bardzo dobrze nawilża moje usta ;) W zupełności im wystarcza, więc nie widzę sensu w szukaniu droższych odpowiedników ;) Miałam chrapkę na te nowe jajeczka od Nivea, ale ich cena troszkę ten mój entuzjazm ostudziła, więc ostatecznie nie trafiły do koszyka ;)
INGREDIENTS: Ricinus Communis Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Candellila Cera, Palmitic Acid, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Olea Europaea Fruit Oil*, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helliantus Annuus Seed Oil, Chammomilla Recutita Oil*, Daucus Carota Satvia Root Extract, Beta-Carotene, Tocopherol.
*z rolnictwa ekologicznego.
tło: pędzle
Batiste Pretty & Opulent Oriental, suchy szampon do włosów
Najczęściej nagradzany w Polsce produkt Batiste.Batiste Oriental zabiera nas w daleką podróż na egzotyczny Wschód. Otwarcie zaskakuje owocową świeżością soczystego jabłka, owoców leśnych, winogron i cytrusów, do których dołącza kwiatowa symfonia jaśminu, lilii oraz irysów, by po chwili otulić nas zmysłowymi nutami sandałowca, cedru i piżma przełamanymi apetycznym kokosem.
Pojemność: 200 ml
Cena regularna: 14,99 zł
Cena z promocji: 12,99 zł
Termin ważności: powiedzcie mi gdzie taką informację znaleźć? :D
O tym, że suche szampony od Batiste uwielbiam i zawsze muszę mieć jeden na półce łazienkowej, to już doskonale wiecie. Najczęściej sięgam po tropikalny, bo pachnie moim ukochanym kokosem, jednak tym razem postanowiła spróbować innej wersji. W moim Rossmannie nie było zbyt dużego wyboru, więc ostatecznie sięgnęłam po orientalny. Jeszcze go nie próbowałam, ale mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu, szczególnie, że producent pisze o tym, że i tutaj nuty kokosowe znajdziemy ;) Ten kosmetyk nie był objęty rabatem -55%, ale akurat była na niego promocja i zaoszczędziłam 2 zł ;) Dorzucam ten produkt do tego haulu, bo do koszyka trafił właśnie przy okazji zakupów promocyjnych ;)
INGREDIENTS: Butane, Isobutane, Propane, Oryza Sativa (Rice) Starch, Alcohol Denat., Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Limonene, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool, Distearyldimonium Chloride, Cetrimonium Chloride.
Nie zawiera: Parabenów, Silikonów, SLS.
Skorzystaliście z promocji -55% w Rossmannie? Czy dopiero się wybieracie? A może w ogóle omijacie ją szerokim łukiem? Co trafiło do Waszych koszyków? Poszaleliście czy jednak zdecydowaliście się na same niezbędniki?
~ wredna
