NA SPORTOWO, ELEGANCKO I ROCKOWO
Czyli kolejne zamówienie z FemmeLuxe

9 komentarzy:
Wiem, że możecie mieć już dość tych wpisów i przepraszam Was za to, że nic innego się tutaj nie pojawia, ale przyznam szczerze, że są one tymi mniej wymagającymi, a ja ostatnio zupełnie nie mam czasu na media społecznościowe.
W sobotę szykuje mi się weselicho, więc może jakieś pazurki, albo nawet makijaż (jeśli czas pozwoli na jego sfotografowanie) wjadą na instagrama, więc tam Was zapraszam i stay tuned.
A tymczasem nie przedłużam i skoczmy do zamówienia.


Elegancko i wygodnie
No któż nie lubi takiego połączenia? Bardziej szykowne komplety stały się niezwykle modne i sama zastanawiałam się czy nie zdecydować się na taki na poprawiny, ale niestety ten okazał się na mnie troszkę za duży. Niemniej, robi wrażenie.
Spodnie są dopasowane w talii i biodrach, i rozszerzają się delikatnie ku dołowi. Ten typ dzwonów wrócił do mody i podbija serca.
Góra to crop top z długim rękawem i ciekawym skrętem przy talii.
Cóż, dla mnie dół jest zdecydowanie za długi i nawet w 10 cm obcasie ciągną mi się po ziemi...
PS wybaczcie moje pozy na zdjęciach, ale to ewidentnie nie był mój dzień...


Karmelowe Love
Tak, wiem, że podobny zestaw pojawił się już na blogu. Ten różni się detalami, o których za chwilę napiszę, że poświęćmy chwilę na delektowanie się tym cudnym odcieniem <3 (Wy, oczywiście, zrobicie to za chwilę, bo zdjęcia są niżej).
Otóż, w poprzednim top był wykończony mocno ściągającą gumką i miał dekolt w delikatne V (tak, jak kolejny z dzisiaj). I podobnie ze spodniami, nie miały sznureczka i gumka była cieńsza.
Poza tym, bardzo podobne. Widać, co lubię.
Przy moim rozmiarze XS top mogę nosić na dwa sposoby - opuszczony z ramienia i tradycyjnie.


Pistacji jeszcze nie było
A no nie było, bo nie do końca się w tym kolorze czuję, ale trzeba próbować, a co! I co sądzicie? Pasuje mi?
Ten komplet znów jest podobny - mamy crop top z długim rękawem i luźniejsze spodnie. Dół taki sam, jak u poprzednika, a góra z delikatnymi różnicami.
Kolejnym aspektem, który łączy oba komplety są ściągacze przy nogawkach, które są bardzo wąskie i miałam niemały problem, żeby spodnie włożyć i ściągnąć.
Cóż, nie ukrywam, że skusił mnie kolor, bo choć nie w moim stylu, to musicie przyznać, że niezwykle ładny i dość unikatowy (przynajmniej dla mnie, bo wiecie, że w mojej szafie to same neutrale wiszą).


W bojowym (na)stroju
Kolejny element, który jest czymś nowym w mojej garderobie. Styl rockowy/grunge/wojskowy to zupełnie nie moja bajka, ale pomyślałam "A co mi tam!". No i nie wiem. Niby wygląda okay, ale nie jestem pewna, czy ten oversize'owy krój i kieszenie z napami przystoi nosić w moim wieku. No i oczywiście kwestia rozmiaru. XS jest na mnie troszkę za szeroka. To jednak nie problem, bo pasek by wszystko załatwił, ale wciąż nie jestem przekonana. Co sądzicie?


Znacie stronę Femme Luxe? Mieliście okazję wypróbować ubrania z ich asortymentu? Co o nich sądzicie? Jak podobają się Wam moje propozycje? Która najbardziej przypadła Wam do gustu? A którą uznacie za niewypał?

~ wredna
Czytaj więcej

NOWE CIĘCIE BEZ WIZYTY U FRYZJERA?
A new haircut without a hairdresser?

7 komentarzy:
I don't know if it's only me, but everytime I want to change my hairstyle I have some doubts and a kind of fear. Well, you never know if the new haircut is going to suit you. But there's a solution to that problem and namely wigs. They can be put on and taken off and allow us to see how a particular style looks on us and how we feel in this kind of haircut. They also give the opportunity to try new hair colors. I have always dreamt of dyeing my hair but I have been too afraid that the new shade wouldn't be flattering.


And today I have some hairstyles and colors that caught my fancy on UniWgs website. You can find there a wide variety of products, both made of human hair and synthetic wigs, as well as some accessories, toppers and hair pieces. If you're not sure about a type and style of a wig that would be suitable for you then go ahead and try searching by occasion, for example Wigs for summer. I'm pretty sure you'll find a perfect match for yourself.
* * *
Nie wiem czy ktoś z Was też tak ma, czy to tylko ja, ale zawsze jak mam ochotę na nowe cięcie włosów to obawiam się, że wybrana przeze mnie fryzura nie będzie mi pasowała. Jest sposób na przetestowanie nowego uczesanie dzięki perukom. Peruka to coś co można przymierzyć i ściągnąć, a przy okazji zobaczyć jak wyglądamy i jak czujemy się w danych włosach. Dają nam również możliwość wypróbowania innych kolorów. Mnie zawsze marzyła się koloryzacja, ale zawsze obawiałam się, że nowy kolor nie będzie twarzowy. Jeżeli też macie takie obawy to polecam wypróbować peruki.
A dziś chciałam Wam pokazać kilka propozycji, które wpadły mi w oko na stronie UniWigs. Zarówno ze względu samego cięcia, jak i koloru. Znajdziecie tam całe mnóstwo produktów, zarówno z włosów ludzkich, jak i syntetycznych, a także akcesoria i fragmenty włosów. Jeśli nie jesteście pewni, jaki model wybrać to warto pokusić się o przefiltrowanie strony zgodnie z okazją, np. peruki na lato. Jestem pewna, że każdy znajdzie tam coś dla siebie.

1 | 2

1 | 2

1 | 2

Co sądzicie o moich propozycjach? Myślicie, że peruki to dobre rozwiązanie na przetestowanie nowej fryzury? Też boicie się wizyt u fryzjera? Czy chętnie próbujecie na sobie nowe cięcia? A może lubicie po prostu nosić peruki?

~ wredna

Czytaj więcej

CZY TO JUŻ OBSESJA? + WRACAM?
Kolejna porcja ubrań z FemmeLuxe

5 komentarzy:
Coś czuję, że to jednak już bardziej zaawansowane stadium. Marka FemmeLuxe zawładnęła ostatnio blogiem.
Dzisiaj będzie pół na pół, mam dla Was dwa komplety i dwie koszulki. Jeśli chodzi o ogólne zadowolenie z zamówienia to również fifty-fifty, ale o tym bardziej szczegółowo niżej.
Pisałam Wam już jakiś czas temu, że na bloga nie wracam na stałe. Jednak zastanawiam się czy nie uaktualnić profilu Instagram, także jeśli ktoś z Was za mną zatęsknił to zapraszam tutaj. Dzisiaj lub jutro planuję nową foteczkę, więc tym serdeczniej zachęcam do odwiedzin.
A teraz do posta i mojego małego zamówienia.


Tak, znów na czarno
Chyba nie było jeszcze zamówienia, w którym nie byłoby choć jednej rzeczy w uniwersalnej czerni. I w tym by się bez tego odcienia nie obyło.
Zaczynamy od zestawu, który składa się z legginsów z bardzo wysokim stanem, na mnie (jak już pisałam, kurdupel ze mnie, więc większość osób nie będzie miała z tym problemu) są nawet ciut za wysokie, bo kończą się kilka centymetrów pod biustem. Jednak nie można im odmówić tego, że są bardzo wygodne, mimo swojego kiepskiego składu (poliester). Posiadają również atrapy kieszeni i snureczków w pasie (tzn. są one przyszyte, nie służą do zmniejszania obwodu).
Góra to standardowy crop-top z długim rękawem. Obie części tego zestawu są wykonane z tego samego, prążkowanego materiału.


A może coś w szarości?
Z drugiej strony, ten kolor pojawia się u mnie bardzo rzadko. Mimo tego, że odcień sam w sobie lubię to zupełnie się w nim nie czuję. Mam wrażenie, że trochę gryzie się z moją ciepłą karnacją.
Komplet wygląda całkiem dobrze. Góra jest na mnie ciut przydługa, ale to znów wina mojego wzrostu. Na zdjęciach mam ją delikatnie podwiniętą. Top jest o tyle ciekawy, że posiada tylko jeden rękaw. Co prawda, nie do końca lubię ten fason, ale w tym konkretnym zestawieniu jakoś to się broni.
Dół jest prosty, dopasowany, z leggingsowego materiału. Na zdjęciach zobaczycie, że troszkę źle układa się w kroku, ale to dlatego, że spodnie są mocno wąskie w nogawkach i przy szerokie w talii. Materiał to znów poliester. Co do tego zestawu mam mieszane uczucia i nie wiem czy powinnam go sobie zostawić.


Piękny kolor, ale...
Ah, jak mi szkoda tego topu. Kolor ma przepiękny, cudowny. Co prawda, w chwili obecnej zlewa się trochę z moją skórą, ale to dlatego, że jestem delikatnie opalona, ale taki stan nie trwa u mnie zbyt długo i za krótką chwilę na powrót stanę się biała jak ściana. Ale wróćmy do bluzeczki. Żałuję, bo rozmiar XS, który zamówiłam, wypada jak XXS, albo nawet mniejszy, powiedziałabym, że to raczej ciuszek dla dziesięcioletniej dziewczynki. Ciężko mi się było w to wcisnąć, a często noszę ubrania na 13 lat. Szczególnie ciasne są rękawki, co chyba widać na zdjęciach. Cóż, ten topik z pewnością ze mną nie zostanie. Co z nim zrobić, nie wiem, może podaruję koleżance, która ma malutką córeczkę, za kilka lat się nada.


Te kolory, ten wzór, i kolejne "ale"
Okay, nie dopatrzyłam, moja wina. Na wybór tej koszulki skusił mnie jej wzór i zastosowane odcienie. Motyw tie-dye jest ostatnio bardzo modny. Ja mam do niego sceptyczne nastawienie, ale myślałam, że może ten dobór kolorystyczny mnie przekona. I owszem, byłoby tak, gdyby nie jeden, malutki, szczegół. Gąbki. Tak, top posiada wszyte gąbki w ramionach. Wiem, że taki fason również wraca do łask, ale zupełnie nie pasuje do mojej sylwetki, bo nie potrzebuję uwydatniania moich, i tak już szerokich, barków.
Materiał, cóż, znów poliester. W tej kwestii zamówienie nie do końca udane.


Znacie stronę Femme Luxe? Mieliście okazję wypróbować ubrania z ich asortymentu? Co o nich sądzicie? Jak podobają się Wam moje propozycje? Która najbardziej przypadła Wam do gustu? A którą uznacie za niewypał?

~ wredna
Czytaj więcej

NEUTRALNIE I TROCHĘ BŁĘKITU
Poniosło mnie trochę z uzupełnianiem szafy

10 komentarzy:
A może nawet nie trochę, a po całości. Nie dość, że stale zamawiam paczki ubraniowe to jeszcze, średnio dwa razy w tygodniu, odwiedzam ciucha. Moja szafa niedługo tego nie wytrzyma. Na razie się jeszcze trzyma, więc póki mogę jeszcze coś do niej upchnąć to wciąż możecie się spodziewać hauli ubraniowych. Planuję też zrobić wpis o moich lumpeksowych zdobyczach, ale do tego potrzebuję dużo czasu, cierpliwości i weny.
Dzisiaj kolejna porcja ciuszków z FemmeLuxe. Będzie trochę basiców, neutralnie, ale i z odrobiną błękitu. Ogólnie z zamówienia jestem zadowolona, więc serdecznie zapraszam do czytania i oglądania.


Wygodnie w błękicie
Zacznijmy od jedynego kompletu w tym zamówieniu. Jest to dokładnie ten sam zestaw co poprzednio, jedyną różnicą jest kolor. Kiedy zobaczyłam go na stronie stwierdziłam, że muszę mieć, bo odcień jest piękny. Niestety, chyba nie jest mi w nim do twarzy. Mam wrażenie, że w bieli wyglądałam lepiej.
Jednak poza tym jest super. Wygodny, dobrze leży, rozmiar S sprawdzi się i dla mniejszych osób (ja noszę XS, czasami nawet XXS), ale będzie pasował nawet na M. Także czy schudniesz, czy przytyjesz, komplet się do Ciebie dostosuje!
Jedyna drobna wada to materiał - poliester, więc raczej na ciepłe dni nie polecam.


Z czernią się nie pomylisz!
Kolejna rzecz w mojej szafie w tym uniwersalnym kolorze. I kolejna, z której jestem niesamowicie zadowolona. Po pierwsze, pisałam Wam już, że koszulki z FemmeLuxe są bardzo dobrej jakości. Skład to 100% bawełny i to czuć. Dzięki temu, pomimo swojego ciemnego koloru, sprawdzi się nawet w cieplejszych temperaturach. Ponadto, jest niezwykle wygodna i bardzo ładnie się układa. Jest to crop-top, ale taki, który u mnie (mam półtora metra wzrostu, więc nie ma się co sugerować) zakrywa pępek. Czyli długość, jaką lubię najbardziej. Sprawdzi się za równo do noszenia przy domu, bo zupełnie nie ogranicza ruchów, jak i do ludzi, myślę, że nikt by mnie nie wyśmiał. A nawet, jakby ktoś miał taki kaprys, to można wykorzystać do spania, jako piżamę. Ja jeszcze nie wiem czy zdecyduję się na jedno konkretne przeznaczenie, ale z pewnością będę nosiła.


Błękitna laguna
Kolejna koszulka i kolejny strzał w dziesiątkę. Co tu dużo pisać? Świetny skład, przyjemny materiał, ciekawy nadruk, śliczny kolor, wygodna, o idealnej długości. Przepraszam za tę wyliczankę, ale mam wrażenie, że ciągle się powtarzam.
Myślałam, że będzie to ten sam T-shirt, który już kiedyś zamawiałam (żółty z logo 96), ale ta jest nieco dłuższa. Fason ma rzeczywiście podobny, bo jest oversize'owa pomimo swojego rozmiaru XS i ma nieobrębiony, ścięty dół, który delikatnie się zawija ku górze. W każdym razie, jestem bardzo zadowolona.


Podstawowa biel
Była czerń, więc teraz przyszła kolej na kontrast. Zwykły, biały crop-top o T-shirtowym kroju. Niby nic specjalnego, ale myślę, że nie raz uratuje mi ... życie. Często mam ochotę włożyć dopasowaną spódnicę i wtedy klops, wszystkie bluzki się odznaczają (bo noszę je jedynie włożone do środka). I wybawcą okazują się właśnie takie krótkie bluzeczki. Swego czasu miałam ich sporo, ale po 25 urodzinach zaczęłam się ich sukcesywnie pozbywać w przekonaniu, że już mi nie przystoi ich nosić.
Ostatnio jednak miałam wyżej opisaną historię ze spódniczką i od tamtego czasu wszędzie szukam takich topików.
Jakościowo nie ma rewelacji, bo to poliester, ale mam nadzieję, że się w nim nie ugotują. Chrztu bojowego jeszcze nie miał, ale zapowiada się całkiem dobrze, także trzymajcie kciuki.


Znacie stronę Femme Luxe? Mieliście okazję wypróbować ubrania z ich asortymentu? Co o nich sądzicie? Jak podobają się Wam moje propozycje? Która najbardziej przypadła Wam do gustu? A którą uznacie za niewypał?

~ wredna
Czytaj więcej