Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co u mnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co u mnie. Pokaż wszystkie posty

AND A HAPPY NEW YEAR! Podsumowanie roku i życzenia

25 komentarzy:
Tak jak obiecałam tydzień temu, dzisiaj przychodzę do Was z życzeniami na Nowy Rok. Ale, żeby post nie był zbyt krótki i zbyt nudny postanowiłam też przygotować małe podsumowanie ;)
Wstępnie chciałam napisać kilka słów o postanowieniach noworocznych 2017, ale chyba wstyd w ogóle zaczynać ten temat :D Przyznaję się bez bicia, że jestem strasznie leniwą osobą i rzadko udaje mi się takich obietnic dotrzymać :D Gdzieś w połowie roku zatraciłam zapał. Ale kto z Was nigdy nie złamał jakiegoś swojego przyrzeczenia niech pierwszy rzuci kamień :D
Jednak z racji tego, że w 2018 rok jeszcze nie wkroczyliśmy to zapraszam na Zaful Sweaters Autumn 2017 Promotion.

Okay, ze statystycznych kwestii (żeby było krótko), w 2017 roku udało mi się osiągnąć:
- wyświetlenia: 66 767
- liczba napisanych postów: 92 (licząc z tym dzisiejszym)
- komentarze: 5059

Za wszystkie te osiągnięcia chciałabym oczywiście podziękować Wam, bo chyba nawet w większej mierze niż ja, to właśnie Wy tworzycie tego bloga ;) Gdybym nie miała czytelników, zupełnie nie miałoby sensu pisanie tutaj czegokolwiek. Nawet nie wiecie jak wiele znaczy dla mnie każdy komentarz, każda szczera obserwacja, każde nowe wyświetlenie. Nie dlatego, że łechta to moje ego, ale dlatego, że widzę, że to co robię się podoba, może nawet komuś się przydaje ;) Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję! Jesteście wielcy!

No, a teraz obiecane życzenia ;)
Kochani, chciałabym Wam z całego serca życzyć szczęśliwego Nowego Roku 2018; aby był lepszy od poprzedniego; aby przyniósł Wam wiele miłych niespodzianek i jak najmniej rozczarowań; abyście spełnili wszystkie swoje postanowienia oraz większość (nawet tych głęboko skrywanych) marzeń; aby sprzyjał Waszym planom. Oczywiście życzę zdrowia, bo ono jest najważniejsze; miłości, radości i spokoju. Żebyście zawsze umieli znaleźć złoty środek i pójść na dobry kompromis w relacjach z innymi. Życzę Wam, po prostu, abyście pod koniec roku 2018 wspominali go z uśmiechem na twarzy ;)

Jakie plany na dzisiejszy wieczór? Szykuje się coś większego czy standardowa domówka? A może ktoś z Was pozostaje w domu i spędza sylwestra w piżamce? I przyznać się, kto prześpi nadejście Nowego Roku? Jakie macie oczekiwania i/lub postanowienia na nadchodzący 2018?

~ wredna
Czytaj więcej

A może by tak trochę muzycznie? Czyli męczę Eda...

62 komentarze:
W dzisiejszym poście miała być recenzja, bo wiem, że je lubicie, ale niestety stwierdziłam, że chcę produkt potestować jeszcze trochę, więc recenzja w przyszłym tygodniu.
A dzisiaj będzie troszkę muzycznie. Wstępnie chciałam się z Wami podzielić moją aktualną playlistą, ale zdałam sobie sprawę, że obecnie składa się ona wyłącznie z nowych piosenek Eda Sheerana. Dlatego możemy ten wpis potraktować jako mini-recenzję jego nowego albumu ;)

Zacznę od singli, których możemy słuchać już od dwóch miesięcy. Mowa tutaj oczywiście o Castle On The Hill i Shape Of You. Fragment tej ostatniej można było również usłyszeć dzień przed premierą korzystając z odpowiedniego filtru na snapchacie. Ależ pomysłowe! No nie powiecie mi, że Ed nie zna się na marketingu :D Uwielbiam też to, jak sam autor wypowiadał się na temat tych utworów w jednym z wywiadów, mówiąc, że wszystko zostało przemyślane, tak aby Shape Of You zdobyło pierwsze miejsce w listach przebojów, stwierdził, że jest to kawałek, który wpada w ucho, więc inaczej być nie może :D
Ale później oczekiwana była zamiana miejsc i to Castle On The Hill miało wskoczyć na szczyty. Jak mówi muzyk, po pewnym czasie słuchacze docenią przesłanie tego właśnie utworu. Oczywiście, ze mną nie mogło być inaczej :D Jak oba single zostały wypuszczone to zakochałam się w Shape Of You. Męczyłam godzinami ;) Ale po jakimś czasie zaczęłam bardziej przysłuchiwać się tej drugiej i doceniać jej tekst, a nawet utożsamiać się z nim ;) I w ten oto sposób, Castle On The Hill zdetronizowała Shape of You.
Teraz troszkę o utworze, który nie należy do moich ulubionych, ale wciąż uważam, że jest genialny ;) Mam tutaj na myśli Eraser, która jest wzorowana na rap. Napisałam wzorowana, bo jak sam Ed Sheeran śpiewa (w innym utworze): "I'm not a rapper; I'm a singer with a flow" :D Refreny uwielbiam, ale ponieważ styl zwrotek nie do końca do mnie przemawia, znacznie rzadziej decyduję się na jej odtworzenie.
Myślę, że pisanie o każdej piosence z albumu mija się z celem :D Napisałam o dwóch pierwszych, które można było posłuchać jeszcze przed premierą płyty, napisałam o tej, której słucham najrzadziej, więc teraz wypadałoby napisać o tych, które spodobały mi się najbardziej. Szczerze powiem, że to ciężkie zadanie, bo każda jedna ma w sobie coś, co uwielbiam, ale tylko kilka jest dla mnie idealnych ;) A więc bez zbędnego gadania: Dive - ideał. Ten rytm, ten tekst, ten głos Eda <3 To nie mogło się inaczej skończyć ;) Mój zdecydowany nr jeden z tego albumu. Ale numer 2 depcze jej po piętach ;)
Perfect. Moim zdaniem następca Thinking Out Loud. Tekst potrafi złapać za serce, a co wrażliwsze osoby mogą nawet uronić łezkę ;) Idealna na piosenkę ślubną i wydaje mi się, że sporo par będzie chciało ją w tym celu wykorzystać ;) Podesłałam ją mojej koleżance, która wychodzi za mąż w sierpniu i stwierdziła, że nadałaby się idealnie na pierwszy taniec.
A dla tych, którzy chcieliby posłuchać jak Ed śpiewa w innym języku niż angielski to polecam Bibia Be Ye Ye (obvoiusly... :D) i Barcelona ;)

A teraz jeszcze dwa bonusiki ;) Czy ktoś z Was lubi oglądać reakcje youtuberów na piosenki/filmy itp? Ja nie bardzo, ale jak zobaczyłam tego chłopaka to się uzależniłam :D

I drugi bonus dla fanów Eda, zwykła tapeta, ale może komuś się spodoba ;)

Kto z Was zna Eda? Kto słucha? Kto uwielbia? Kto nie lubi? :D Jakie piosenki Wam najbardziej przypadły do gustu? Czy ktoś jeszcze uważa, że to najlepszy album Eda? ;)

~ wredna
Czytaj więcej

Nowy Rok, nowa ja? Czyli postanowienia noworoczne

103 komentarze:

Tak, wiem, brzmi banalnie. Nowy rok, nowe cele, nowe postanowienia. Wszyscy chcemy się zmieniać. Często stawiając sobie założenia nie do realizacji. Nigdy nie robiłam postanowień noworocznych. I tak nigdy ich nie dotrzymywałam. W tym roku, jednak, postanowiłam to zmienić. Nie oczekujcie jednak pozycji zmieniających życie. Bądźmy realistami ;)

1. Powrócić do włosomaniactwa. Jakiś rok temu udałam się do fryzjerki. Wtedy już byłam bardzo zadowolona z długości moich włosów, więc poprosiłam jedynie o podcięcie końcówek. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy z salonu wyszłam biedniejsza o 15 cm kłaczków ;( Postanowiłam - nigdy więcej nie powierzę komuś cięcia. Zaczęło się szukanie sposobów na szybszy porost i tak wsiąkłam. Sporo czytałam na temat pielęgnacji. Stworzyłam cały plan, zaczęłam pić skrzypokrzywę, stosować wcierki, płukanki, maski odżywki, oleje ;) Moje włosy były bardzo wdzięczne. Uwielbiałam to. Jednak później przyszły studia, dużo obowiązków, mało czasu i zaczęłam moje kosmyki troszkę zaniedbywać. A teraz zamierzam znów się nimi dobrze zaopiekować ;) Trzymajcie kciuki :D

2. Zacząć planować swoje życie. Wstępnie chciałam kupić dobry planer, ale nie mogłam znaleźć nic co by mi odpowiadało, zarówno swoją kompozycją, jak i ceną ;) Więc postanowiłam taki kalendarz zrobić sama. Już powoli go zapełniam, ale nie do końca udało mi się to postanowienie wprowadzić do życia. Trzeba jeszcze trochę czasu ;) No, ale jeszcze cały rok przede mną ;)

3a. Częściej robić rzeczy, które sprawiają mi przyjemność - manicure. Stanowczo zbyt rzadko bawię się zdobieniami na pazurkach. Zazwyczaj jedynie od okazji. Ale tak nie może być! Coś co sprawia mi frajdę powinno się odbywać tak często jak to tylko możliwe ;) Nie sądzicie? Poza tym to świetny sposób na ulepszenie swoich umiejętności i usprawnienie "ręki" ;)

3b. Częściej robić rzeczy, które sprawiają mi przyjemność - makijaż. Chyba nie trzeba nic dodawać ;) Znaczniej rzadziej bawię się cieniami niż lakierami. A blendowanie kosmetyków na powiece sprawia mi chyba jeszcze większą przyjemność ;) Myślałam, że może powinnam zacząć na blogu robić różnego rodzaju tutoriale i pokazywać moje makijaże. Zwiększy to częstotliwość sięgania po pędzle :D

3c. Częściej robić rzeczy, które sprawiają mi przyjemność - czytanie książek. Tutaj jest troszkę ciężej, bo biblioteki w moim mieście są bardzo kiepsko wyposażone. Chcę się jednak postarać, aby liczba przeczytanych przeze mnie książek choć minimalnie się powiększyła. Kiedyś łykałam książki, w ciągu jednego dnia byłam w stanie przeczytać sporych gabarytów dzieło. Może chociaż odrobinę przybliżę się do tamtej fascynacji literaturą.

4. Nauczyć się hiszpańskiego. Mam oczywiście na myśli podstawy ;) Tego języka nigdy nie uczyłam się w szkole i zawsze ubolewałam nad tym faktem. Uważam, że jest to jeden z najpiękniejszych języków. Dlatego postanowiłam, że nauczę się go sama ;) To postanowienie zaczęłam realizować już w ubiegłym roku. Jeżeli bylibyście zainteresowani to mogę napisać post o tym jak uczę się języka samodzielnie i od podstaw.

5. Pić więcej wody. Piję zdecydowanie za mało tego płynu. Zdarzało się, że poza poranną herbatą/kawą nie piłam zupełnie nic. Muszę zacząć się pilnować, bo widzę znaczną różnicę w samopoczuciu i kondycji włosów, paznokci i skóry. 

Jak widzicie nie ma tego dużo. Ale moim zdaniem nie chodzi o ilość postanowień, a o to, aby ich dotrzymać ;) Myślę, że moje są  do zrealizowania. A Wy spodziewajcie się miesięcznych podsumowań ;) Tak łatwiej mi będzie trzymać się tego planu.

A Wy macie jakieś postanowienia czy uważacie, że to bez sensu? Chcecie kompletnie zmienić życie czy wolicie małymi kroczkami dążyć do celu? Udało Wam się kiedyś spełnić wszystkie noworoczne postanowienia?

~ wredna
Czytaj więcej

Blogmas #5 Zza kulis

97 komentarzy:

Z racji tego, że Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami i każdy z nas jest bardzo zajęty przygotowaniami do wigilijnej kolacji, dzisiejszy post będzie szybki.
Tak się również składa, że będzie ostatnim wpisem z serii Blogmas. Dlatego chciałabym Wam wszystkim życzyć wesołych, ciepłych, pełnych miłości i spokoju Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w gronie rodziny i najbliższych. Spokoju, odpoczynku i radości. A dla przełamania bożonarodzeniowego ducha przemyśleń, szalonej zabawy sylwestrowej i wszystkiego dobrego w nowym roku, żeby przyniósł Wam więcej pozytywnych niespodzianek niż ten, 2016 ;)


Troszkę oszukałam i mniej będzie ubierania choinki (aparat nie chciał uchwycić jej uroku) będzie troszkę stroików i innych świątecznych elementów ;) Możecie ten post równie dobrze potraktować jako "Nastrój się na Święta" ;)












I tym oto akcentem kończę serię Blogmas na blogu. Mam nadzieję, że Święta będą dla Was czasem pełnym miłości a noc sylwestrową zapamiętacie na długie miesiące, a może nawet lata ;)


Jak tam Wasze wyzwania? Kończycie serię z dniem Wigilii czy wcześniej? Choinki już poubierane? I wszystko już gotowe na Święta czy praca nadal wre?

~ wredna
Czytaj więcej

Wyprzedaż szafy

23 komentarze:
Jakiś czas temu w menu bloga pojawiła się nowa zakładka - "Wyprzedaż blogowa". Tłumaczyć chyba nie trzeba o co chodzi ;) Tak więc zapraszam chętnych.
A żeby post nie był zbyt nudny i żeby bardziej zachęcić Was do zaglądania na wyprzedaż dodaję kilka zdjęć ;)












Tak wiem, autoreklama i post, który niewiele wnosi do "życia" bloga... Obiecuję, że na początku tygodnia pojawi się zwykły kosmetyczny post ;)

Co tam u Was? Jak tam jesień Wam mija? No i oczywiście jak sobota? Wolne czy jednak pracujecie? ;)
Czytaj więcej

Przeprowadzka i nowy pokój

16 komentarzy:
Jeżeli ktoś z Was czytał mój pierwszy post to wie zapewne, że studiuję poza miejscem mojego zamieszkania, więc okres studiów jest równoznaczny z wynajmowaniem pokoju na stancji. Jako, że wakacje się skończyły, pod koniec września zawitałam w Lublinie i moim nowym pokoju.

Jak to się mówi: ciasny, ale własny ;) Jeszcze trochę jest tu do zrobienia, ale dzielę się z Wami jego stanem na chwilę obecną. Wszelkie propozycje dotyczące wystroju czy układu mile widziane ;)














Jak wiadomo, wynajmowanie pokoju nie daje nam dużego pola do popisu, trzeba wykorzystać to co się dostaje w cenie ;D
Ktoś z Was mieszka na stancji? Jak Wam się podoba? A może macie jakieś wskazówki?

~ wredna
Czytaj więcej