KULTOWY ZAPACH W NIŻSZEJ CENIE
Woda pefumowana Vida od Saphir

Ciągle mi mało. Ale wychodzę z założenia, że dobrego nigdy za wiele. Kolejny flakonik w mojej kolekcji i z pewnością nie ostatni. Już czekam na kolejne, także znów możecie się spodziewać perfumowych postów. Tym razem wpis powstaje we współpracy z portalem TrustedCosmetics, na którym to udało mi się zakwalifikować do testowania poniższego cudeńka. Troszkę sobie na nie poczekałam. Czy było warto?


O marce słów kilka
SAPHIR PARFUMS jest firmą szczycącą się ponad 50 letnim doświadczeniem w branży perfumeryjnej, która opracowuje i produkuje perfumy.
Laboratoria Saphir współdziałają synergistycznie w całym procesie produkcyjnym, rozpoczynając od opracowania zapachów po mieszanie, mielenie, rozgniatanie, odpowiednie napełnianie i dystrybucię perfum.
Łączymy najnowocześniejszą technologię z doświadczeniem i odpowiednio wykwalifikowanym personelem. Stosujemy najbardziej zaawansowane systemy do produkcji perfum w celu zaspokojenia najwyższych oczekiwań klientów.
Produkty marki Saphir możecie zakupić na stronie producenta, a także w sklepie online i stacjonarnej drogerii Vica.


Saphir, Vida
Vida Saphir to kwiatowo-owocowy zapach, który otula skórę przyjemnym aromatem. Soczysta gruszka z czarną porzeczką spotykają się w nim z aromatycznym jaśminem oraz zmysłowym kwiatem pomarańczy. Ich wzajemnie przenikające się aromaty zostały dosłodzone praliną oraz wzmocnione wanilią, fasolą tonka i paczulą. Zmysłowa, ociekająca słodyczą kompozycja zapachowa uwodzi zmysły i wzbudza zainteresowanie. Ubiera kobietę w przyjemny zapach, dodając jej energii oraz powodów do uśmiechu.
źródło: trustedcosmetics.pl
Pojemność: 25 ml
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
Cena: 24,99 zł
Zapach podobny do: Lancome, La Vie Est Belle
Kategoria zapachowa: kwiatowo-owocowa

Opakowanie i nuty zapachowe
Perfumy zamknięte są w małym, poręcznym, szklanym flakoniku z wklęsłymi żłobieniami. Całość utrzymana jest w biało-złotej kolorystyce i jeśli czytacie mojego bloga to wiecie, że takie połączenie uwielbiam i uważam, że nadaje niezwykłej klasy. Szata graficzna jest prosta, bez zbędnych ozdobników. Plastikowy korek dobrze się trzyma i sprawia, że atomizer jest odpowiednio zabezpieczony. Sam aplikator również działa bez zarzutów, dozuje odpowiednią mgiełkę, a przy tym nie przecieka i nie zacina się. Kompaktowe rozmiary buteleczki umożliwią nam zabranie perfum ze sobą, i nawet osoby takie jak ja, które lubią małe torebki, znajdą w niej miejsce dla tego maleństwa.
Nuty głowy: gruszka, czarna porzeczka, gruszka.
Nuty serca: tonka, kwiat pomarańczy, jaśmin
Nuty bazy: wanilia, paczula, pralina.

Ale jak to pachnie?
Pierwsze psiknięcie i od razu uderza nas wanilia i pralina. Może nawet bardziej ta pierwsza. W otwarciu nie czuję owoców, których się spodziewałam (w końcu są w nutach głowy). Jednak nie przeszkadza mi to, wręcz przeciwnie. Początek jest intensywny i słodki, ale blisko przy skórze wyczuć można też chłodniejsze (jakby miętowe) nuty, podejrzewam, że to zasługa jaśminu. Przez moment elementy kwiatowe próbują górować nad gourmandem, na szczęście (dla mnie) szybko się poddają i pozwalają rozwijać się słodyczy.

Po jakiejś godzinie kompozycja staje się bardziej jednostajna i jeszcze bardziej otulająca. Uwielbiam pływać w tym zapachu. Pojawia się czarna porzeczka i wraz z wanilią, praliną i skrytą paczulą, tworzy głęboki, ciasteczkowo-czekoladowy charakter. Mam wrażenie, że pachnę wykwintnym deserem.

Końcówka jest spokojna (o ile tak można w ogóle te perfumy określić), ciepła i jednolita, ale nadal ciężka, niemalże kremowa. Na tym etapie pozostaje z nami jedynie pralina i wanilia, a głębi dodaje nowa, gęsta nuta fasolki tonka. Nie pozostało już nic z kwiatów, nic z tego chłodnego, miętowego akcentu, nic z owoców, i żadnego śladu paczuli. 

Projekcja i trwałość
Perfumy są bardzo intensywne, ale raczej nie należą do tych najbardziej ogoniastych. Projekcję mają przeciętną i pachną na długość ramion. Nie uznałabym tego jednak za wadę, bo w przypadku tak mocnych perfum mniej znaczy więcej ;) Gdyby były wyczuwalne z odległości kilku metrów to zamęczyłybyśmy ich słodyczą ludzi w autobusie ;) Czyli krótko mówiąc, ich dalekosiężność jest adekwatna do ich siły rażenia.  Jednak trzeba pamiętać, żeby z nimi nie przesadzić, bo wtedy będziemy dusić najbliższe towarzystwo.
Największą intensywność perfumy utrzymują przez ok 7h, po tym czasie stają się bardziej bliskoskórne, a pozostają wyczuwalne do samego zmycia. Oczywiście, na ubraniach i włosach możecie cieszyć się zapachem znacznie dłużej.

Podsumowując...
Zapach bardzo lubię. Najlepiej nosi mi się go chłodną wiosną, jesienią i zimą. Moja miłość do typowych słodziaków powoli przemija, ale myślę, że jeszcze nie raz po tę kompozycję sięgnę. Jakościowo jest to górna półka i jak na cenę to nie mam im nic do zarzucenia. Z pewnością wrócę do nich w chłodniejsze dni, ale aktualnie jestem w trakcie poszukiwania lżejszych, zwiewniejszych woni, więc te pozostaną w pudełku aż do kolejnego sezonu grzewczego.
Moja ocena: 4/5

Znacie markę Saphir? Mieliście okazję testować ich perfumy? A może kojarzycie konkretnie ten zapach? Czy również uważacie, że przypomina La Vie Est Belle od Lancome? Jakie inne wypusty tej marki mi polecacie? I w ogóle jakie perfumy powinnam przetestować wiosną i latem?

~ wredna

31 komentarzy:

  1. Nie słyszałam nigdy o tej marce ☺
    Pierwsze co mi się rzuciło w oczy ,to przepiękny flakonik ☺
    Lubię takie słodkie perfumy ,myślę że zapach mógłby mi się spodobać ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja lubię kwiatowo-owocowe zapachy. Chyba muszę się bliżej przyjrzeć tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, po nutach zapachowych mogę śmiało stwierdzić, że ten zapach jest stworzony dla mnie 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Biorąc pod uwagę zapachy jakie przypomina to raczej nie byłby dla mnie. Ale flakon ma śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh very interesting product~ The packaging is super pretty
    xx

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy dla mnie nie byłby zbyt słodki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słodziaki bardzo lubię, ale ten, mimo tej praliny, nie jest przesłodzony. Znam znacznie bardziej deserowe perfumy ;)

      Usuń
  8. Nie znam tej marki, ale sam wygląd flakonu sprawia, że mam chęć po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trwałość robi wrażenie, podoba mi się nietypowy design buteleczki, jest bardzo uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. To prawda, flakonik i szata graficzna bardzo w moim stylu ;)

      Usuń
  11. Hi! It´s so cute. I haven´t tried it yet.
    I hope you´ll visit my blog soon. Have a nice day!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znma marki a nutki zapachowe ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam nuty czarnej porzeczki w perfumach...zapewne bym i z tym się polubiła!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten zapach, ale ostatnio wiele zapachów mi przeszkadza niestety

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że taki zapaszek godnie urozmaiciłby moją kolekcje! :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjęcia :) Nie znam tego zapachu ani jego oryginału. Trwałość jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam w ogóle tej firmy. Fajna buteleczka.

    OdpowiedzUsuń
  18. lovely floral and fruity fragrances.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dla mnie zapach jest zbyt słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię słodkie, kwiatowe zapachy więc ciekawa jestem czy te perfumy przypadły by mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kwiatowe zapachy :)

    http://carolineworld123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Może być fajny na chłodniejsze dni :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super flakonik. Zapach na pewno by mi się spodobał ^^
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze i obserwacje. To bardzo wiele dla mnie znaczy.

Za każdy przemyślany komentarz odwdzięczam się tym samym.
Nie mam nic przeciwko wzajemnej obserwacji, pod warunkiem, że masz zamiar zaglądać na bloga i vice versa.
Jeśli obserwujesz, daj znać w komentarzu.

***

I appreciate all the comments and followers. It means the world to me.

If you leave a well-thought-out comment I will comment back.
I don't mind following each other, as long as you are willing to visit my blog and vice versa.
If you join to my followers, please let me know in a comment.