Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emolium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emolium. Pokaż wszystkie posty

Zużycia ostatnich miesięcy #3

89 komentarzy:
Ale ten czas szybko leci. Niedawno pisałam dla Was posta a tu już minął cały tydzień! Kiedy, ja się pytam! :D
Zauważyłam, że posty graficzne nie cieszą się zbyt dużą popularnością, więc raczej je ograniczę. Mam nadzieję, że dzisiejsze denko przypadnie Wam do gustu ;)
Ale zanim przejdę do rzeczy, to troszkę Off Topu ;) Kto z Was zna Eda Sheerana? ;) Kto wie, że niedawno wydał nową płytę? :D Wszystkich fanów Eda pytam: co sądzicie o nowym albumie i jaka jest Wasza ulubiona piosenka? Jak dla mnie to wszystkie są genialne! Perfect, Galway Girl, Happier, What do I know, Barcelona, How would you feel, Bibia Be Ye Ye, Nuncy Mulligan, no i oczywiście Castle on the Hill i Shape of You - one są po prostu genialne! Ale moje serce najbardziej skradła Dive :) Jakoś tak do mnie przemawia najbardziej :D
A teraz wracając do tematu ;) Produktów nie ma sporo, więc post nie powinien być długi ;) Gdybyście chcieli bardziej obszerną recenzję któregoś z produktów to dawajcie znać w komentarzach ;)
1. BeBeauty, nawilżający płyn micelarny. Tani, dobrze zmywa makijaż. Nie wiem jak radzi sobie z wodoodpornym, bo takiego nie noszę, więc mnie w zupełności wystarcza ;) Ale tylko tej formuły mogę używać. Ta różowa bardzo podrażnia mi okolicę oczu. Zawsze do niego wracam, co zresztą widać w moich zużyciach ;)
2. Joanna, Naturia, peeling myjący. Uwielbiam ;) Zdzierakami nie są wybitnymi, ale mają przepiękne zapachy ;) Kosztują grosze, ale są bardzo niewydajne :D Ale mogę to wybaczyć, bo uwielbiam to jak pachną. Wersja kawowa znudziła mi się po kilku użyciach, teraz mam gruszkę i jestem zachwycona! 
3. BabyDream, olejek pielęgnacyjny dla dzieci. Ja go oczywiście używam na sobie, nie na dzieciach :D Olejuję nim włosy bezpośrednio przed każdym myciem i raz w tygodniu zostawiam go na kłaczkach na około godzinę. Ta mieszanka olei bardzo dobrze działa na moją czuprynę. Próbowałam innych, pojedynczych, ale jednak zawsze do tej wracam ;) Co jeszcze mogę powiedzieć, produkt jest bardzo wydajny ;)
4. Jantar, wcierka do włosów z wyciągiem z bursztynu. Jeszcze ta stara wersja, bez pompki. Kupiona na jakiejś promocji w biedronce. Kocham ten kosmetyk i nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów bez tego produktu. Przyspiesza wzrost, ale co najważniejsze, powoduje wysyp baby hair ;)
5. Lovely, Curling Pump up Mascara, tusz do rzęs. Osławiona maskara. To moje drugie opakowanie. Ma fajną, silikonową szczoteczkę i jak za te pieniądze jest całkiem okey. Sięgam po nią, kiedy nie mam dostępu do szafy Eveline, bo właśnie tej marki tusze do rzęs lubię najbardziej.
6. Rimmel, Stay Matte, puder. Bardzo dobry produkt. Daje ładne, matowe wykończenie. Tę końcóweczkę wykorzystam jeszcze pod oczy. Na całą twarz używam teraz HD z Bell, ale nie jestem z niego aż tak zadowolona. Na pewno wróciłabym do tego z Rimmel, ale zamierzam przerzucić się na podkłady mineralne ;) Więc puder matujący będzie zbędny ;)
7. BeBeauty, płatki kosmetyczne. Pisałam już nie raz, zawsze używam tych. Tanie i spełaniają swoje zadanie ;)
8. Laboratorium Galenowe, maść z witaminą A. Mój must have w kosmetyczne. Najczęściej używam jako krem pod oczy na noc, sprawdza się idealnie ;)
9. Emolium, balsam wzmacniający do ciała. Dostałam próbki, więc trzeba ja wykorzystać. Ładnie nawilża. Po kilku użyciach miałam mięciutkie łokcie :D Ale zapach mnie odrzucał, więc na pełnowymiarowy produkt się nie skuszę.
10. Le Petit Marseillais, mleczko do ciała. Wygrałam kilka próbeczek w rozdaniu. Używałam w roli kremu do rąk ;) Zapach obłędny! Teraz poluję na typowy krem do rąk tej marki ;)
A jak tam Wasze zużycia w ostatnich miesiącach? Sporo czy raczej nie zaszaleliście? A może mieliście któreś z moich zdenkowanych produktów? Co o nich sądzicie? No i, fani Eda, koniecznie dawajcie znać co sądzicie o jego nowej płycie i która piosenka najbardziej się Wam podoba!

~ wredna
Czytaj więcej

Zużycia ostatnich miesięcy #2

95 komentarzy:

Dzisiaj mam dla Was drugie już denko. Jak pisałam w pierwszym tego typu poście, nie będą się one pojawiały regularnie, z racji tego, że najzwyczajniej nie jestem w stanie wykorzystać wystarczającej liczby produktów w ciągu jednego miesiąca. To, co zobaczycie poniżej to mój "dorobek" z listopada, grudnia i połowy stycznia ;) A więc nie przedłużając, zapraszam do moich mini-recenzji.
1. Nivea. Volume Care. Szampon do włosów. Jeżeli ktoś z Was czytał post, w którym pisałam o produktach, do których wracam, to wie, że jest to mój ulubieniec. Ostatnio, zachęcona pozytywnymi opiniami, skusiłam się na szampon dodający objętości z GlissKura. Niby jest w porządku, ale na pewno wrócę do tego z Nivea. Jest duży, niedrogi, ma przyjemną konsystencję, nie obciąża włosów. Objętości, oczywiście, nie ma się co spodziewać po zwykłym szamponie, ale nie powoduje ich oklapnięcia. Pięknie pachnie, ładnie się pieni i dobrze domywa włosy. Wiem, że ma sporo przeciwników, głównie ze względu na SLS w składzie, ale mnie odpowiada. Włosy się po nim nie plączą i łatwo rozczesują. Recenzji tego kosmetyku jest całe mnóstwo w internecie, więc nie ma się co rozpisywać. Jeżeli jednak będziecie zainteresowani moją opinią to dajcie znać w komentarzach, a napiszę recenzję ;)
2. Aloe Vera. Żel aloesowy. O tym produkcie trąbiłam już nie raz na blogu. To cudo, nie kosmetyk! Wielozadaniowy. Stosuję go jako serum pod krem na noc, bazę pod makijaż, wcieram w skalp, nakładam na dłonie przed zastosowaniem kremu. Wydawałoby się, że przy tak szerokim stosowaniu, muszę go kupować co najmniej raz w miesiącu. Ale nie! Jedno opakowanie wystarcza na jakieś 3-4 miesiące! Jeżeli jeszcze nie próbowaliście, to na prawdę polecam. Jedyny mankament, nie samego produktu, ale jednak. Jest ciężko dostępny. Przynajmniej w moim mieście. Można go dostać tylko w jednej aptece... W innych panie o takim produkcie nawet nie słyszały...
3. Batiste. Suchy szampon. O tym kosmetyku też już słyszeliście ode mnie nie raz. Nie lubię się powtarzać, więc napomknę jedynie, że to mój absolutny must have. Muszę mieć go w swojej kosmetyczce. Ta wersja zapachowa jest moją ulubioną. Oczywiście z tych, które do tej pory wypróbowałam. Czaję się na jakieś inne, ale zawsze jak zachodzę do drogerii to są wykupione :D Jakie wersje Wy polecacie?
4. BeBeauty. Nawilżający płyn micelarny. O tym kosmetyku słyszał już chyba każdy. Używam tylko wersji nawilżającej, ponieważ tylko ona mnie nie podrażnia. Jest tani, łatwo dostępny i spełnia swoje zadanie ;) Makijażu wodoodpornego nie noszę, więc nie oczekuję od niego niemożliwego. Mnie wystarcza w zupełności. Jedyne moje zastrzeżenie to to, że po ostatniej zmianie formuły zaczął mnie lekko podrażniać. Mam wrażenie rozgrzanej okolicy oczu. Jednak nie jest to nic nadzwyczaj nieprzyjemnego, więc póki nie robi mi krzywdy to będę do niego wracała.
5. Nivea. Invisible. Antyperspirant w kulce. Był w porządku. Ładnie pachniał, ale jednak wolę te z Garnier. Dostałam go od mamy, więc nieładnie było oddać ;) Ale już do niego nie wrócę. W zapasie już czeka mój ulubiony antyperspirant.
6. BeBeauty. Krem do rąk. Zwykły średniak. Coś tam nawilżał, ale szału nie było. Miał bardzo ładny zapach, ale nie to w takich kosmetykach jest najważniejsze. Teraz szukam czegoś lepszego. Po ten sięgnęłam z braku pomysłu na inny. Jeżeli znacie coś mocno nawilżającego w przystępnej cenie to koniecznie dajcie znać ;)
7. Greenelixir. Argan Oil. Olejek arganowy. Można go kupić w biedronce, tam jest najtaniej i tam zawsze się w niego zaopatruję. Jest malutki, ale dosyć wydajny. Na promocji warto pokusić się o kilka opakowań, bo wtedy cena jest naprawdę atrakcyjna. Używam go zawsze po myciu, na końcówki. Spełnia swoje zadanie, więc na razie przy nim zostanę. Kiedy moje włosy zaczynają się do niego przyzwyczajać, lubię używać zamiennie z olejkiem z Marion 7 efektów.
8. Nivea. Lip Butter. Masełko do ust. O tym kosmetyku też już na pewno słyszałyście. Uwielbiam za zapachy, wydajność i nawilżenie. Aktualnie czekam na promocję i w międzyczasie używam balsamu w sztyfcie z Alterry. Też jest w porządku, ale na pewno kiedyś zakupię jeszcze masełko z Nivea. To już moje ente opakowanie ;) Jakie wersje zapachowe najbardziej polecacie?
9. Avon. Planet Spa. Krem odżywczy do stóp i łokci. Już moje drugie opakowanie. Ma dosyć specyficzny zapach, ale ja go lubię. Pozostawia śliski film na skórze, dlatego stosuję go jedynie na noc. Ale potrafi zdziałać cuda. A w duecie z żelem aloesowym uratował moją skórę na stopach. Polecam dla osób, które szukają bardzo mocnego nawilżenia. W zimie stosowałam również na dłonie. Przed pójściem spać aplikowałam żel aloesowy, a później krem z Avonu. Rano budziłam się z mięciutką skóra.
10. Wibo. Fixing powder. Sypki, półtransparentny puder fixujący. Kupiłam ze względu na krążące o nim legendy :D Jako puder do całej twarzy się u mnie nie sprawdził, ale idealnie spisał się pod oczami. Bardzo dobrze utrwalał korektor i muszę zakupić kolejne opakowanie, bo żaden inny produkt nie radzi sobie z moim korektorem. Niska cena, całkiem dobra wydajność i fantastyczne działanie. Nic tylko używać ;) Jedyna wada to samo opakowanie. A mianowicie, wieczko. Jak widzicie na zdjęciu jest zupełnie czarne. Otóż nowe ma tam napisy :D Ale to, oczywiście, zupełnie mi nie przeszkadza ;)

11. BeBeauty. Płatki kosmetyczne. Tanie, łatwo dostępne, nie rozwarstwiają się zbyt mocno, dobrze zbierają makijaż, nie pylą się. Czego chcieć więcej od takiego produktu? Mam jeszcze 2 opakowania w zapasie. Zazwyczaj kupuję różne, szczerze powiedziawszy nie widzę różnicy między tymi różowymi, a tymi niebieskimi. W koszyku lądują te, które pierwsze wpadną mi w rękę ;)

12. Emolium Diabetix. Regenerujący krem do stóp dla diabetyków. Dostałam dwie próbeczki w prezencie mikołajkowym. Jedną już zużyłam wcześniej, ale zupełnie zapomniałam o tym, że mam zrobić dla Was denko, więc ją wyrzuciłam. Ma bardzo dziwny zapach. Mnie jakoś mocno nie przeszkadzał, ale dla osób, z bardziej wyczulonym węchem to może być problem. Jeżeli chodzi o działanie to spełnia swoją rolę. Ale uplasowałabym go gdzieś pomiędzy tym z biedronki a tym z Avon. Na pewno nie skuszę się na pełną wersję.


Uff. Jakoś przez to przebrnęłam. Niby produktów nie ma dużo, ale opisywania trochę było ;) Mieliście któryś z tych produktów? Co o nich sądzicie? Jakie kosmetyki Wy zdenkowaliście w ostatnim czasie? Trafiły się Wam jakieś perełki? I koniecznie polecajcie mi jakieś dobre kremy do rąk ;)

~ wredna
Czytaj więcej