Jeżeli czytacie mojego bloga już od jakiegoś czasu to z pewnością wiecie, że bardzo lubię Eveline, a szczególnie ich maskary. W niemal każdym denku i haulu, w którym pojawiają się tusze do rzęs, są one właśnie tej firmy.
Ostatnio dostałam całkiem sporą i bardzo ciekawą paczuszkę od tej marki. Możecie sobie wyobrazić moją radość ;) Na pierwszy ogień, do testów, poszły lakiery hybrydowe. Miałam ochotę zmienić swój manicure i pomyślałam, że to będzie świetna okazja do wykorzystania moich nowych maleństw.
Jak to wszystko wyszło? I czy jestem zadowolona z lakierów hybrydowych od Eveline? Zapraszam do posta.
Marka Eveline ma w swojej ofercie szeroki wachlarz kosmetyków kolorowych, począwszy od baz pod makijaż, podkładów i pudrów, przez cienie do oczu, kredki i eyelinery, aż po pomadki i mgiełki utrwalające. Dodatkowo, producent posiada ogromny asortyment z działu pielęgnacji oraz manicure.
Konsystencja lakierów jest typowa dla hybryd. Choć widzę różnicę między kolorami. Beżowy odcień (291) jest znacznie bardziej zbity i gęsty, natomiast różowy (292) formułą przypomina bardziej tradycyjne lakiery do paznokci. Jednak i z jednym, i z drugim pracowało mi się podobnie. Brązowy był jedynie troszkę bardziej toporny i nie sunął po paznokciu tak gładko, jak ta landryneczka. Ładnie się poziomują i nie ma problemów ze smugami (oprócz pierwszej warstwy przy kolorze 291), czy zalanymi skórkami. Nie trzeba z nimi pracować z szybkością światła, bo po zaaplikowaniu pozostają na miejscu i nie rozpływają się na boki.
Troszkę zaniepokoiło mnie to, że kolor nr 291 nie chciał mi się dobrze utwardzać. Posiadam lampę UV LED 48W i albo potrzebuje ona wymiany lampeczek, albo powinnam ten lakier utrwalać dłużej niż minutę. Nie miałam takich problemów z tym różowym, ale znowuż ostatnio robiłam paznokcie siostrze i jeden z jej lakierów (innej marki) również nie chciał się utrwalić. W każdym razie, na waciku, którym przemywałam "warstwę dyspersyjną" zostawała połowa warstwy lakieru... Myślicie, że to wina lampy? A może techniki? Chętnie poczytam Wasze rady ;)
Z lakierami pracuje się całkiem dobrze. Problematyczny okazał się odcień 291, którego pędzelek przy pierwszej warstwie robił smugi, a sam lakier nie chciał się dobrze utwardzić. Z różowym kolorem nie musiałam się tak zmagać.
Nie do końca wiem jak ocenić te lakiery. Moim zdaniem to takie przeciętniaczki ;) A przynajmniej ten beżowy.
Moja ocena: 3+/5
Czytaj więcej
Ostatnio dostałam całkiem sporą i bardzo ciekawą paczuszkę od tej marki. Możecie sobie wyobrazić moją radość ;) Na pierwszy ogień, do testów, poszły lakiery hybrydowe. Miałam ochotę zmienić swój manicure i pomyślałam, że to będzie świetna okazja do wykorzystania moich nowych maleństw.
Jak to wszystko wyszło? I czy jestem zadowolona z lakierów hybrydowych od Eveline? Zapraszam do posta.
O marce słów kilka
Już od 30 lat dostarczamy kosmetyki naszym klientom w Polsce i za granicą. Zaufanie konsumentów zyskaliśmy dzięki polityce wysokiej jakości oraz innowacyjności.
Kluczem do pielęgnacji urody jest odpowiedni dobór kosmetyków. Tworząc produkty sygnowane marką Eveline Cosmetics pamiętamy o różnorodnych potrzebach naszych konsumentek. Wiemy, ze zasługujecie na wysoką jakość, atrakcyjny design i komfortową cenę. To dla Was i wspólnie z Wami odkrywamy sekrety naturalnego piękna.
Od producenta
Lakiery hybrydowe Eveline Cosmetics to paleta 20 kolorów [...]
Szeroki, wygodny pędzelek o zaokrąglonym przekroju umożliwia szybką i prostą aplikację. Łatwa do nakładania formuła sprawia, że wykonasz idealny, profesjonalny manicure hybrydowy bez wychodzenia z domu. Możesz cieszyć się jego trwałością nawet do dwóch tygodni.
Moje kolory: 291 Cream, 292 Pink Petals
Pojemność: 5 ml
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
Opakowanie i skład
Lakiery zamknięte są w zgrabnych, szklanych słoiczkach z plastikową zakrętką tych samych rozmiarów. Całość utrzymana jest w czarno-złotej kolorystyce, której wyjątek stanowi pasek odzwierciedlający odcień naszego lakieru - to moim zdaniem bardzo na plus, bo przy sporej kolekcji lakierów znacznie łatwiej się połapać. Dodatkowo uważam, że kolory zostały na nich dobrze odwzorowane. Szata graficzna, moim zdaniem, nie wygląda jakoś ekskluzywnie czy wyjątkowo kreatywnie, jednak uważam, że nie do przy opakowaniu jest najważniejsze. Buteleczki są poręczne i stabilne, nie przewracają się same z siebie ;) Bardzo podoba mi się pędzelek, który jest dosyć krótki, szeroki i ma zaokrągloną końcówkę. Niesamowicie ułatwia to aplikację koloru. Mam jednak pewne zastrzeżenia co do włosków w lakierze nr 291, ponieważ mają one tendencję do rozdzielania się i nakładania koloru smugami.INGREDIENTS: Aliphatic Urethane Acrylate, Hydroxypropyl Methacrylate, Hema, Butyl Acetate, Ethyl Trimethylbenzoyl Phenylphosphinate, Nitrocellulose, Ethyl Acetate, Silica Dimethyl Silylate, Benzoyl Isopropanol, Acrylates Copolymer, Isopropyl Alcohol, Alcohol, Methoxy PEG/Caprolactone/Valerolactone/Dibutyl Ethanolamine Phosphate, Xylene, Diacetone Alcohol, Tripropylene Glycol Diarylate, Cyclohexyldimethylammomium Dihydrogen Phosphate, Phenoxyethanol, Ethylbenzene, 2- Methylpropanol, Ditallowamidoethyl Phosphate. May Contain [+/-] : Aqua, Bis-Trimethylbenzoyl Phenylphospine Oxide, Mica, Polyethylene Terephthalate, Polyester/Copolyester, Polyurethane-11, Tin Oxide, Synthetic Fluorphlogopite, Silica, Styrene/Acrylate Copolymer, CI 12085, CI 14270, CI 15850, CI 15985, CI 19140, CI 42510, CI 45410, CI 60725, CI 73385, CI 74160, CI 74260, CI 77000, CI 77007, CI 77120, CI 77266, CI 77489, CI 77491, CI 77492, CI 77891.
Konsystencja i zapach
Lakiery pachną jak połączenie tradycyjnej formuły z hybrydową. Ogólnie zapach oceniłabym jako neutralny, bo mimo iż do przyjemnych nie należy, to nie jest drażniący i myślę, że większości z Was nie będzie przeszkadzał, szczególnie, że nie wyczuwałam go jakoś intensywnie podczas aplikacji, a po pozbyciu się warstwy dyspersyjnej w ogóle traci swą woń. Konsystencja lakierów jest typowa dla hybryd. Choć widzę różnicę między kolorami. Beżowy odcień (291) jest znacznie bardziej zbity i gęsty, natomiast różowy (292) formułą przypomina bardziej tradycyjne lakiery do paznokci. Jednak i z jednym, i z drugim pracowało mi się podobnie. Brązowy był jedynie troszkę bardziej toporny i nie sunął po paznokciu tak gładko, jak ta landryneczka. Ładnie się poziomują i nie ma problemów ze smugami (oprócz pierwszej warstwy przy kolorze 291), czy zalanymi skórkami. Nie trzeba z nimi pracować z szybkością światła, bo po zaaplikowaniu pozostają na miejscu i nie rozpływają się na boki.
Krycie i utwardzanie
W pierwszym momencie kiedy przyłożyłam pędzelek do paznokcia pomyślałam, że wystarczy jedna warstwa, aby uzyskać odpowiednie krycie, jednak okazało się, że biała część paznokcia wciąż przebija. Mimo tego, jestem pozytywnie zaskoczona ich pigmentacją, bo wystarczyły mi 2 cienkie warstwy (jedynie z kciukami miałam troszkę problemów i tam poleciała też trzecia). Zazwyczaj na tym etapie nie jestem jeszcze zadowolona i dokładam lakier.Troszkę zaniepokoiło mnie to, że kolor nr 291 nie chciał mi się dobrze utwardzać. Posiadam lampę UV LED 48W i albo potrzebuje ona wymiany lampeczek, albo powinnam ten lakier utrwalać dłużej niż minutę. Nie miałam takich problemów z tym różowym, ale znowuż ostatnio robiłam paznokcie siostrze i jeden z jej lakierów (innej marki) również nie chciał się utrwalić. W każdym razie, na waciku, którym przemywałam "warstwę dyspersyjną" zostawała połowa warstwy lakieru... Myślicie, że to wina lampy? A może techniki? Chętnie poczytam Wasze rady ;)
Cena i dostępność
Kosmetyki marki Eveline dostaniecie w drogeriach, w których jest jej szafa, m. in. w Rossmanie. Jednak, jak zwykle, bezproblemowo i bez wychodzenia z domu, zakupicie je na stronie producenta. Jeżeli chodzi o to, jak lakiery wypadają cenowo to za jedną buteleczkę musimy zapłacić 24,59 zł (w sklepie Eveline).
Podsumowując...
Od razu powiem Wam, że kolorki jakie dostałam nie do końca leżą w moim guście, jednak starałam się nimi wyczarować coś co będę mogła nosić. Uważam, że wyszło nie najgorzej, jednak nie jestem z tego manicure zadowolona. Kiedy tę kwestię mamy już z głowy to możemy przejść do podsumowania i mojej oceny.Z lakierami pracuje się całkiem dobrze. Problematyczny okazał się odcień 291, którego pędzelek przy pierwszej warstwie robił smugi, a sam lakier nie chciał się dobrze utwardzić. Z różowym kolorem nie musiałam się tak zmagać.
Nie do końca wiem jak ocenić te lakiery. Moim zdaniem to takie przeciętniaczki ;) A przynajmniej ten beżowy.
Moja ocena: 3+/5
Znacie produkty tej
marki? Co o nich sądzicie? Jak się Wam sprawdzają? Robicie manicure hybrydowy?
A może trzymacie się tradycyjnych lakierów? Wykonujecie zdobienia w domu? Czy
oddajecie dłonie w ręce specjalistów?
~ wredna
