Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hybrydy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hybrydy. Pokaż wszystkie posty

LAKIERY HYBRYDOWE OD EVELINE
Kolejny kosmetyk marki, który trafi do ulubieńców?

51 komentarzy:
Jeżeli czytacie mojego bloga już od jakiegoś czasu to z pewnością wiecie, że bardzo lubię Eveline, a szczególnie ich maskary. W niemal każdym denku i haulu, w którym pojawiają się tusze do rzęs, są one właśnie tej firmy.
Ostatnio dostałam całkiem sporą i bardzo ciekawą paczuszkę od tej marki. Możecie sobie wyobrazić moją radość ;) Na pierwszy ogień, do testów, poszły lakiery hybrydowe. Miałam ochotę zmienić swój manicure i pomyślałam, że to będzie świetna okazja do wykorzystania moich nowych maleństw.
Jak to wszystko wyszło? I czy jestem zadowolona z lakierów hybrydowych od Eveline? Zapraszam do posta.


O marce słów kilka
Już od 30 lat dostarczamy kosmetyki naszym klientom w Polsce i za granicą. Zaufanie konsumentów zyskaliśmy dzięki polityce wysokiej jakości  oraz innowacyjności.
Kluczem do pielęgnacji urody jest  odpowiedni dobór kosmetyków. Tworząc produkty sygnowane marką Eveline Cosmetics pamiętamy o różnorodnych potrzebach naszych konsumentek. Wiemy, ze zasługujecie na wysoką jakość, atrakcyjny design i komfortową cenę. To dla Was i wspólnie z Wami odkrywamy sekrety naturalnego piękna.
Marka Eveline ma w swojej ofercie szeroki wachlarz kosmetyków kolorowych, począwszy od baz pod makijaż, podkładów i pudrów, przez cienie do oczu, kredki i eyelinery, aż po pomadki i mgiełki utrwalające. Dodatkowo, producent posiada ogromny asortyment z działu pielęgnacji oraz manicure.

Od producenta
Lakiery hybrydowe Eveline Cosmetics to paleta 20 kolorów [...]
Szeroki, wygodny pędzelek o zaokrąglonym przekroju umożliwia szybką i prostą aplikację. Łatwa do nakładania formuła sprawia, że wykonasz idealny, profesjonalny manicure hybrydowy bez wychodzenia z domu. Możesz cieszyć się jego trwałością nawet do dwóch tygodni.
Moje kolory: 291 Cream, 292 Pink Petals
Pojemność: 5 ml
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia


Opakowanie i skład
Lakiery zamknięte są w zgrabnych, szklanych słoiczkach z plastikową zakrętką tych samych rozmiarów. Całość utrzymana jest w czarno-złotej kolorystyce, której wyjątek stanowi pasek odzwierciedlający odcień naszego lakieru - to moim zdaniem bardzo na plus, bo przy sporej kolekcji lakierów znacznie łatwiej się połapać. Dodatkowo uważam, że kolory zostały na nich dobrze odwzorowane. Szata graficzna, moim zdaniem, nie wygląda jakoś ekskluzywnie czy wyjątkowo kreatywnie, jednak uważam, że nie do przy opakowaniu jest najważniejsze. Buteleczki są poręczne i stabilne, nie przewracają się same z siebie ;) Bardzo podoba mi się pędzelek, który jest dosyć krótki, szeroki i ma zaokrągloną końcówkę. Niesamowicie ułatwia to aplikację koloru. Mam jednak pewne zastrzeżenia co do włosków w lakierze nr 291, ponieważ mają one tendencję do rozdzielania się i nakładania koloru smugami.
INGREDIENTS: Aliphatic Urethane Acrylate, Hydroxypropyl Methacrylate, Hema, Butyl Acetate, Ethyl Trimethylbenzoyl Phenylphosphinate, Nitrocellulose, Ethyl Acetate, Silica Dimethyl Silylate, Benzoyl Isopropanol, Acrylates Copolymer, Isopropyl Alcohol, Alcohol, Methoxy PEG/Caprolactone/Valerolactone/Dibutyl Ethanolamine Phosphate, Xylene, Diacetone Alcohol, Tripropylene Glycol Diarylate, Cyclohexyldimethylammomium Dihydrogen Phosphate, Phenoxyethanol, Ethylbenzene, 2- Methylpropanol, Ditallowamidoethyl Phosphate. May Contain [+/-] : Aqua, Bis-Trimethylbenzoyl Phenylphospine Oxide, Mica, Polyethylene Terephthalate, Polyester/Copolyester, Polyurethane-11, Tin Oxide, Synthetic Fluorphlogopite, Silica, Styrene/Acrylate Copolymer, CI 12085, CI 14270, CI 15850, CI 15985, CI 19140, CI 42510, CI 45410, CI 60725, CI 73385, CI 74160, CI 74260, CI 77000, CI 77007, CI 77120, CI 77266, CI 77489, CI 77491, CI 77492, CI 77891.


Konsystencja i zapach
Lakiery pachną jak połączenie tradycyjnej formuły z hybrydową. Ogólnie zapach oceniłabym jako neutralny, bo mimo iż do przyjemnych nie należy, to nie jest drażniący i myślę, że większości z Was nie będzie przeszkadzał, szczególnie, że nie wyczuwałam go jakoś intensywnie podczas aplikacji, a po pozbyciu się warstwy dyspersyjnej w ogóle traci swą woń. 
Konsystencja lakierów jest typowa dla hybryd. Choć widzę różnicę między kolorami. Beżowy odcień (291) jest znacznie bardziej zbity i gęsty, natomiast różowy (292) formułą przypomina bardziej tradycyjne lakiery do paznokci. Jednak i z jednym, i z drugim pracowało mi się podobnie. Brązowy był jedynie troszkę bardziej toporny i nie sunął po paznokciu tak gładko, jak ta landryneczka. Ładnie się poziomują i nie ma problemów ze smugami (oprócz pierwszej warstwy przy kolorze 291), czy zalanymi skórkami. Nie trzeba z nimi pracować z szybkością światła, bo po zaaplikowaniu pozostają na miejscu i nie rozpływają się na boki.




Krycie i utwardzanie
W pierwszym momencie kiedy przyłożyłam pędzelek do paznokcia pomyślałam, że wystarczy jedna warstwa, aby uzyskać odpowiednie krycie, jednak okazało się, że biała część paznokcia wciąż przebija. Mimo tego, jestem pozytywnie zaskoczona ich pigmentacją, bo wystarczyły mi 2 cienkie warstwy (jedynie z kciukami miałam troszkę problemów i tam poleciała też trzecia). Zazwyczaj na tym etapie nie jestem jeszcze zadowolona i dokładam lakier.
Troszkę zaniepokoiło mnie to, że kolor nr 291 nie chciał mi się dobrze utwardzać. Posiadam lampę UV LED 48W i albo potrzebuje ona wymiany lampeczek, albo powinnam ten lakier utrwalać dłużej niż minutę. Nie miałam takich problemów z tym różowym, ale znowuż ostatnio robiłam paznokcie siostrze i jeden z jej lakierów (innej marki) również nie chciał się utrwalić. W każdym razie, na waciku, którym przemywałam "warstwę dyspersyjną" zostawała połowa warstwy lakieru... Myślicie, że to wina lampy? A może techniki? Chętnie poczytam Wasze rady ;)


Cena i dostępność
Kosmetyki marki Eveline dostaniecie w drogeriach, w których jest jej szafa, m. in. w Rossmanie. Jednak, jak zwykle, bezproblemowo i bez wychodzenia z domu, zakupicie je na stronie producenta. Jeżeli chodzi o to, jak lakiery wypadają cenowo to za jedną buteleczkę musimy zapłacić 24,59 zł (w sklepie Eveline).

Podsumowując...
Od razu powiem Wam, że kolorki jakie dostałam nie do końca leżą w moim guście, jednak starałam się nimi wyczarować coś co będę mogła nosić. Uważam, że wyszło nie najgorzej, jednak nie jestem z tego manicure zadowolona. Kiedy tę kwestię mamy już z głowy to możemy przejść do podsumowania i mojej oceny.
Z lakierami pracuje się całkiem dobrze. Problematyczny okazał się odcień 291, którego pędzelek przy pierwszej warstwie robił smugi, a sam lakier nie chciał się dobrze utwardzić. Z różowym kolorem nie musiałam się tak zmagać.
Nie do końca wiem jak ocenić te lakiery. Moim zdaniem to takie przeciętniaczki ;) A przynajmniej ten beżowy.
Moja ocena: 3+/5

Znacie produkty tej marki? Co o nich sądzicie? Jak się Wam sprawdzają? Robicie manicure hybrydowy? A może trzymacie się tradycyjnych lakierów? Wykonujecie zdobienia w domu? Czy oddajecie dłonie w ręce specjalistów?

~ wredna
Czytaj więcej

VICTORIA, CZYLI ZWYCIĘSTWO
Czy tak określiłabym spotkanie z marką Victoria Vynn?

61 komentarzy:
Tak pomyślałam, że już dawno nie było tu hyrbyd. Może jakieś chińskie, ale od czasu, kiedy ostatni raz pokazałam Wam jakieś zdobienie już trochę minęło. Więc trzeba to zmienić ;)
Ale nie samo to, co udało mi się uzyskać na pazurkach będzie dzisiaj głównym punktem, a moje przemyślenia i spostrzeżenia po pierwszej styczności z produktami do manicure hybrydowego marki Victoria Vynn.
Spotkałam się z nią wcześniej na blogach i odniosłam wrażenie bardzo profesjonalnych kosmetyków. Dlatego postanowiłam spróbować sama ;) A, że jestem ogromną fanką sztuki nail art to musiałam coś tam troszkę naskrobać. I tak, dzięki uprzejmości marki mam okazję podzielić się z Wami moim dziełem i opinią.


O marce słów kilka
Victoria Vynn™ – amerykańska marka topowych produktów dedykowana stylistom paznokci.Nowoczesne, trendowe formuły dają nieograniczone możliwości dekoracji, tworzenia stylizacji i zdobień, pracy z produktem w salonie. Tworząc kolekcje do stylizacji i pielęgnacji paznokci czerpiemy z najnowszych trendów stolicy światowego desingu i mody NYC.
Marka Victoria Vynn oferuje szeroką ofertę lakierów hybrydowych i żeli do paznokci, a także akcesoria i urządzenia niezbędne do wykonania manicure i pedicure. Ponadto, w asortymencie znajdziemy również kosmetyki pielęgnacyjne, np. preparaty do usuwania skórek czy olejki do skórek i paznokci.
Jak widać na wyżej załączonym obrazku mam przyjemność testować pięć produktów. Bazę, top, dwa lakiery hybrydowe i olejek do skórek. Z pewnością zauważyliście też, że opakowania tych kosmetyków są niemalże identyczne, więc postanowiłam opisać je wszystkie w jednym miejscu. Nie widzę sensu w powtarzaniu się.

Opakowanie i zapach
Buteleczki są dosyć duże i ciężkie, ale smukłe. Rączka pędzelka, i jednocześnie zakrętka, jest długa, co bardzo ułatwia pracę z produktami. Dobrze się ją trzyma i manewruje.
Jeżeli chodzi o szatę graficzną i sam pędzelek, zdecydowanie wyróżnia się olejek do skórek. Dlatego też od niego zacznę. Szklana buteleczka jest przezroczysta i zdobi ją jedynie kilka informacji dotyczących kosmetyku. Włosie aplikatora jest dłuższe niż w pozostałych produktach. To jest bardziej standardowe, takie jakie spotyka się w większości lakierów.
Baza, top i lakiery kolorowe zamknięte są w szklanej, acz nieprzezroczystej, buteleczce. Jest ona pokryta białą, opalizującą farbą. Przywodzi mi na myśl efekt perły ;) Pięknie się prezentuje. Dodatkowo zakrętki przy lakierach odpowiadają kolorystycznie zawartości. I w przypadku tych produktów pędzelki są nieco krótsze. Mnie bardzo to odpowiada, bo znacznie łatwiej posługuje mi się krótszym i precyzyjniejszym włosiem.


Pure Creamy Hybrid Base, baza
Baza PURE stworzona specjalnie dla systemu PURE CREAMY HYBRID.Jest utwardzana w LED (30 sekund) i zwiększa przyczepność koloru, delikatna dla płytki, samopoziomująca. Wyróżnia ją bardzo łatwa aplikacja, a pędzelek płaski, włosie i jego długość stworzone dla formuły PURE.
Pojemność: 8 ml
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
Cena: 28 zł

Konsystencja, zapach i skład
Baza jest dosyć rzadka. Przyzwyczaiłam się do bardziej zbitych konsystencji. Jednak jej konsystencja ułatwia rozprowadzanie i poziomowanie. Na początku obawiałam się, że łatwo będzie zalać skórki, ale nic takiego się nie stało. Szczerze przyznam, że byłam w szoku, że po zaaplikowaniu bazy nie zauważyłam, żeby się rozlewała. I mimo swojej lekkiej koncentracji pozwala na zbudowanie krzywej C.
Zapach typowy dla tego typu produktów i najintensywniejszy z całej piątki. Mnie jednak przy aplikacji nie przeszkadza i nie jest aż tak uderzający, jak to się często przy bazach hybrydowych zdarza. No cóż, do najprzyjemniejszych nie należy, ale wydaje mi się, że to jest norma ;)
INGREDIENTS: Acrylates Copolymer, Hema, Cellulose Acetate Butyrate, Ethyl (2,4,6-Trimethylbenzoyl) Phenylphosphinate, Silica, Hydroxycyclohexyl Phenyl Ketone, Mica,[+/-] Ci 77891,Ci 77007, Ci 15850, Ci 45410, Ci 77499,Ci 19140, Ci 74260, Ci 51319, Ci 47005, Ci 77492, Ci 77491,Ci 60725.

Działanie
Jak już wspomniałam wyżej - produkt bardzo łatwo i jednolicie się rozprowadza, a przy tym nie rozlewa na boki. Trzeba się nieźle postarać, żeby zalać skórki :D Jest to jedna z najłatwiejszy w obsłudze baz, jakie mam w swojej kolekcji.
Dobrze współpracuje z lakierami Victorii Vynn, ale nie tylko. Nie zauważyłam, aby w negatywny sposób wpływała na inne marki.
Ładnie i szybko się utwardza i dobrze przygotowuje paznokieć pod kolejne warstwy manicure. A co najważniejsze nie zauważyłam, żeby negatywnie wpływał na płytkę, ani powodował reakcje alergiczne, na co jestem podatna.
Moja ocena: 5/5


Pure Creamy Hybrid Top
Top PURE stworzony specjalnie dla systemu PURE CREAMY HYBRID. Utwardzany w LED – 30 sek. Nadaje stylizacji efekt GLASS NAILS i intensywny połysk aż do usunięcia stylizacji. Przedłuża trwałość stylizacji do 4 tygodni i jest samopoziomujący. Pędzelek płaski, włosie i jego długość stworzone dla formuły PURE.
Pojemność: 8 ml
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
Cena: 28 zł

Konsystencja, zapach i skład
Top jest jeszcze bardziej lejący niż baza. To niemal gęstsza woda. Trzeba uważać, bo jak przez przypadek przewrócicie buteleczkę to możecie się spodziewać plamy na stole. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy udało mi się nim wyrównać płytkę przedłużonego paznokcia. Dopiero pod koniec całego procesu zobaczyłam nierówność, ale na szczęście dzięki temu produktowi udało mi się uratować sytuację.
Zapach jest podobny do tego przy bazie, jednak tutaj jest on znacznie słabszy. Na szczęście, w żadnym przypadku nie utrzymuje się on po utwardzeniu.
INGREDIENTS: Acrylates Copolymer, Hema, Isobornyl Acrylate, Ethyl (2,4,6- Trimethylbenzoyl) Phenylphosphinate, Hydroxycyclohexyl Phenyl Ketone, Dimethicone, Ci 60725.

Działanie
I w tym przypadku z łatwością zaaplikujecie i rozprowadzicie produkt. Ładnie się rozlewa, nie tworzy smug i nie zalewa skórek. Spokojnie zdążycie umalować wszystkie pięć paznokci przed utwardzeniem bez obawy, że większość topu wyląduje po bokach i na skórkach.
Nadaje piękny blask. Co prawda, w trakcie noszenia traci on trochę na sile, ale wciąż, w porównaniu do innych moich topów, chyba najlepiej odbija światło.
Dobrze zabezpiecza lakier i współpracuje również z kolorami innych marek. Nie wpływa na odcień lakieru.
Wymaga przemycia cleanerem. Wykończenie jakie daje jest żelowe, niemalże gumowe i miękkie, dlatego trzeba uważać, żeby nie zniszczyć sobie zdobienia jakimś ostrym przedmiotem lub np. wbijając mocno drugi paznokieć :D
I podobnie jak przy bazie - nie wystąpiły u mnie negatywne skutki korzystania z tego topu, ani reakcja alergiczna.
Moja ocena: 5-/5


Pure Creamy Hybrid Color, lakier kolorowy
Super kremowa hybryda dla klientek które oczekują gwarancji pięknego, olśniewającego  koloru i super połysku do następnej wizyty w salonie – do 4 tygodni. Bezpieczny dla paznokci i dłoni, a także dla stylistki. Formuła bez drażniącego zapachu. 100% krycia pierwszą warstwą koloru. Efekt GLASS NAILS – intensywny połysk aż do usunięcia stylizacji. Trwałość nawet do 4 tygodni. Dwa sposoby usuwania: alkoholem lub acetonem.
Moje kolory: Butterfly Wings, Glazed Blueberry
Pojemność: 8 ml
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
Cena: 28 zł


Konsystencja, zapach i skład
Lakiery mają najgęstszą konsystencję. Umożliwia ona łatwe panowanie nad warstwą koloru i przyzwoite krycie przy pierwszej, cienkiej warstwie. Rzeczywiście można ją nazwać kremową ;) Ułatwia też budowanie krzywej C, bądź wyrównywanie płytki.
I zdecydowanie zgodzę się z zapewnieniami producenta o braku drażniącego zapachu. Jak przyłożymy nos do produktu to coś tam wyczujemy, ale w porównaniu do poprzednich produktów to woń jest najsłabsza. Jestem pod wrażeniem ;)
INGREDIENTS: Acrylates Copolymer, Hema, Cellulose Acetate Butyrate, Ethyl (2,4,6-Trimethylbenzoyl)Phenylphosphi Nate, Silica, Hydroxycyclohexyl Phenyl Ketone, Mica,[+/-] Ci 77891,Ci 77007, Ci 15850, Ci 45410, Ci 77499,Ci 19140, Ci 74260, Ci 51319, Ci 47005, Ci 77492, Ci 77491,Ci 60725.


Krycie
Producent zapewnia 100% krycia przy pierwszej warstwie. Wspomniałam wcześniej, że ich konsystencja rzeczywiście zapewnia przyzwoitą pigmentację, jednak nie zgodzę się, że wystarczy tylko jedna warstwa. Na moich, długich paznokciach, potrzebowały trzech ultra cieniutkich warstw.
Jednak gdy już nabudujemy lakier do zadowalającej nas intensywności to możemy się cieszyć pięknym, jednolitym kolorem, który jest niemalże identyczny jak wzór na nakrętce.
Sama praca z lakierami jest jak najbardziej przyjemna. Ładnie się rozlewają i nie tworzą smug, a ponadto umożliwiają tworzenie wzorków. Często muszę utwardzać po jednym elemencie zdobienia, tutaj mogłam spokojnie wykonać całość bez obawy, że wszystko zleje mi się w jedno.
Przy tych mniejszych elementach wystarczyła jedna warstwa i zworek jest zadowalająco intensywny ;)
Moja ocena: 5/5


5 Oil Complex, olejek do skórek
Wysoko skoncentrowana kompozycja 5 naturalnych olejów, wzbogacona witaminami, antyoksydantami i kwasami tłuszczowymi. Zmiękcza i odżywia skórki, uzupełnia niedobory wilgoci w płytce paznokcia, zwiększa naturalną grubość i wytrzymałość paznokcia. Dzięki tej silnie działającej kuracji skórki są zregenerowane, odżywione, nawilżone, a płytka paznokci utwardzona, wygładzona i nabłyszczona.
Pojemność: 9 ml
Termin ważności: 18 miesięcy od otwarcia
Cena: 16 zł

Konsystencja, zapach i skład
Uwaga, zaskoczę Was - olejek ma konsystencję olejku! Tutaj nie ma się nad czym rozwodzić. Dosyć rzadko, taka, która bezproblemowo się rozprowadza i dosyć szybko wchłania. Dodatkowo ma przezroczystą, żółtą barwę :D
Ale co jest ważne to zapach. Trochę przypomina standardowe lakiery do paznokci, ale ma dodatkowo jakieś przyjemne, dosyć intensywne owocowo-słodkie nuty. Mnie się podoba ;)
INGREDIENTS: Prunus Amygdalus Dulcis Oil (Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almound) Oil), Persea Gratissima Oil (Peresea Gratissima (Avocado)Oil , Simmondsia Chinensis Seed Oil (Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil), Parfum (Fragrance ), Butyl Acetate, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Tocopheryl Acetate, Caprylic/Capric Triglyceride, Pistacia Lentiscus Gum (Pistacia Lentiscus (Mastic)Gum), Ascorbyl Palmitate, Ci 47000.

Działanie
To co dla mnie najważniejsze - olejek mnie nie uczulił i nie wywołał żadnych niepokojących reakcji. Dosyć dobrze natłuszcza i nawilża skórki. Myślę, że przy regularnym stosowaniu może znacząco wpłynąć na poprawę kondycji skórek. Jeszcze nie próbowałam tego kosmetyku na płytce paznokcia, ale zapewnienia producenta bardzo ciekawią, mam nadzieję, że rzeczywiście stan paznokci ulegnie poprawie. Na razie mogę tylko napisać, że z olejku jestem zadowolona i że już od jakiegoś czasu rozglądałam się za takim produktem ;) Bo kto robi hybrydy ten wie, że skórki potrafią być mocno wysuszone, szczególnie po usunięciu manicure.
Moja ocena: 5/5


Dostępność
Produkty marki Victoria Vynn przeznaczone są do użytku profesjonalnego, dlatego znajdziecie je w salonach stylizacji paznokci. Jeżeli chodzi o sprzedaż internetową to warto zajrzeć na stronę producenta, żeby poczytać o konkretnych produktach i tutaj, aby znaleźć listę sklepów internetowych, w których dostępne są kosmetyki marki.

Podsumowując...
Ze wszystkich produktów jestem jak najbardziej zadowolona i każdy z nich będzie przeze mnie używany. Myślę, że olejek skończy się pierwszy, bo coś czuję, że ten zapach już mnie uzależnił ;) Kolorki lakierów, a szczególnie ten fiolet, bardzo mi się podobają i idealnie wpasowują się w moje gusta.
Średnia ocena: 5/5


Znacie produkty tej marki? Co o nich sądzicie? Jak się Wam sprawdzają? Robicie manicure hybrydowy? A może trzymacie się tradycyjnych lakierów? Wykonujecie zdobienia w domu? Czy oddajecie dłonie w ręce specjalistów?

~ wredna
Czytaj więcej

KOLEJNE PUCHACZE, KOLEJNE RZĘSY I KOLEJNE...
Czyli całkiem spory haul z Rosegal

56 komentarzy:
Żeby dać Wam troszkę odpocząć (ale nie długo :D) od mojej nowej obsesji zapachami perfum, dziś postanowiłam pokazać Wam, co to ja ostatnio na chińskich stronkach pozamawiałam. A konkretniej, skupimy się na kosmetycznym haulu ze sklepu Rosegal.
W mojej kolekcji pojawiły się nowe pędzle <3 Uważam, że ich nigdy za wiele ;) Powoli zaczyna mi na nie brakować miejsca, ale przecież skoro ich używam to znaczy, że nie są zbędne :D Przyznać się, kto też ma puchaczową obsesję? ;)
Zdecydowałam się na wrzucenie do koszyka mojej nowej miłości, czyli sztucznych rzęs ;) Dopiero zaczynam przygodę z ich klejeniem, ale mój nieprofesjonalizm nie przeszkadza mi w domawianiu nowych cudowności ;)
No i na koniec postanowiłam wybrać jeszcze coś, co uzupełni moją (na razie jeszcze dosyć skromną) kolekcję lakierów hybrydowych.


Ach, no czyż one nie są piękne? ;) Jak tylko je zobaczyłam to wiedziałam, że muszą być moje ;) Ale nie wygląd jest najważniejszy. Włosie wykonane jest z tworzywa syntetycznego (czyli dla wszystkich miłośników zwierząt, i mnie, na plus). Są mięciutkie i przyjemne. Przyznam szczerze, że jeszcze ich nie próbowałam, bo chciałam pokazać Wam je czyściutkie i nowiutkie ;) Ale mam już jeden zestaw z tej marki, służy mi już bardzo długo i dobrze się sprawdza, więc śmiem twierdzić, że i z tym będzie podobnie.
Jak to przy pędzlach chińskiej produkcji bywa, nadruki najprawdopodobniej nie będą zbyt trwałe. Mnie jednak aż tak na nich nie zależy ;) Ale na chwilę obecną cały design bardzo mnie satysfakcjonuje. Piękne, złote, nieporysowane skuwki i matowe rączki - czego można chcieć więcej? Nie zauważyłam, żeby gubiły włosie.
Jedyna rzecz, która mi przeszkadza, to ich zapach - do najprzyjemniejszych nie należy. Mam nadzieję, że po praniu (albo po kilku) zniknie ;) Ogólnie, jestem jak najbardziej zadowolona i już nie mogę się doczekać, żeby ich poużywać ;)


Tutaj na razie wiele Wam o nich nie powiem, bo nie odklejałam ich jeszcze od pudełeczka. Nie wiem czy pasek jest elastyczny, ale nie wygląda na najgrubszy, więc mam nadzieję, że nie będę miała większych problemów z ich naklejeniem.
Ale to co mogę Wam na temat tych rzęsek powiedzieć, będzie w samych superlatywach. No, jak wyglądają to widzicie. Są piękne, gęste, ale jednocześnie całkiem naturalne. Możliwe, że przy moich małych oczach będą dawały dramatyczny efekt, ale jeżeli ktoś z Was ma bardziej standardowe lub duże oczęta to z pewnością mógłby po nie sięgać on a daily basis ;) (czyli na co dzień).
Same włoski są giętkie, miękkie i zwężają się ku końcom. To sprawia, że dają wrażenie lekkich, mimo swojej gęstości.
Jeżeli przypadną mi do gustu to z pewnością zobaczycie je jeszcze na moim blogu (najprawdopodobniej w jakimś makijażu).


Głównie zależało mi tutaj na samych kolorkach, bo baz i topów mi dostatek. Na stronie odcienie wyglądały nieco inaczej i powiem szczerze, że jestem troszkę tym zestawem rozczarowana. Oczekiwałam głębokiej śliwki, lekko liliowej szarości, ciemnej czerwieni i soczystego koralu, a dostałam wiśniowo-brązową mieszankę, pomarańczową czerwień, beżowy brąz i ostrą pomarańczkę. No cóż, może i jakoś tam ich użyję, ale spodziewałam się czegoś zupełnie innego.
Dodatkowo nie zachwyciły mnie też tym, jak się aplikują. Mam już kilka sztuk od Elite99 i jestem z nich bardzo zadowolona, ba należą one wręcz do moich ulubionych. Ale z tymi coś jest nie tak. Strasznie się smużą i są toporne.
Nie zrozumcie mnie źle, są do przeżycia i na pewno będę z nich korzystała, po prostu byłam nastawiona na znacznie lepszy performance (czyli co? wynik? zachowanie się? jak to na polski zgrabnie przetłumaczyć? :D)

pędzle  |  rzęsy  |  lakiery  |  tło

Co sądzicie o moim zamówieniu? Może macie któryś z kosmetyków? Jaka jest Wasza opinia na ich temat? Kto z Was jest też ogromnym maniakiem pędzli? Coś wpadło Wam w oko? Którego z tych produktów chcielibyście zobaczyć recenzję?

~ wredna
Czytaj więcej

ALE PAZNOKCIE!
Czyli krótka recenzja i zdobienie z Allepaznokcie

65 komentarzy:
Jak zapewne większość z Was wie, manicure hybrydowy uwielbiam. Pokochałam od pierwszego użycia i od tamtego czasu nie sięgnęłam po tradycyjny lakier. Moja kolekcja powoli się rozrasta, co niezmiernie mnie cieszy, bo zapewnia mi to coraz większą swobodę przy tworzeniu zdobień.
Minęło już trochę czasu, od kiedy na blogu pojawiło się jakieś moje paznokciowe "dzieło". Zazwyczaj dodaję je na Instagrama, więc jak ktoś jest ciekawy, to zapraszam ;) Zawsze wydaje mi się, że robienie posta tylko ze zdobieniem jest... hmm... No, post wtedy jest taki krótki i mało treściwy :D Dlatego dzisiaj mam też dla Was mini-recenzje produktów, których do wykonania manicure użyłam.


Jak widzicie, zdobienie jest bardzo proste. Nie kombinowałam tutaj dużo ;) Myślę, że czasami mniej więcej. Do wykonania tego manicure użyłam nowości od Allepaznokcie: bazę, top i dwa lakiery z serii Colours by Molly i srebrny brokat. Na początek przedłużyłam jeszcze połamane paznokcie bazą o właściwości żelu z Nails Company.


O marce słów kilka
Kim jesteśmy?Jesteśmy profesjonalną hurtownią kosmetyczno - fryzjerską, wyróżniającą się ugruntowaną pozycją na rynku oraz profesjonalnym podejściem do Klienta. Zapewniamy produkty najwyższej jakości, w tym preparaty fryzjerskie i kosmetyczne, a także sprzęty i urządzenia. Pozytywne opinie dotychczasowych Klientów gwarantują najwyższą jakość, bezpieczeństwo i zadowolenie ze współpracy z Nami.



Od producenta
Lakier hybrydowy z serii COLOURS BY MOLLY
przeznaczony jest do wykonania zabiegu hybrydowego manicure oraz pedicure.
Ma wyrazisty oraz nasycony kolor oraz dzięki opracowaniu nowoczesniej formuły zapewnia trwałość do 4 tygodni.
Starannie dobrane proporcje pigmentów pozwalają malować lakierem bez smug i przebarwień, a jego kolor jest zawsze intensywny i nasycony.
Konsystencja lakieru przyjemna w aplikacji. Unikalna formuła zapewnia niepowtarzalną elastyczność, dzięki czemu lakier nie odpryskuje i nie pęka.
Nowa niezwykła kolekcja COLOURS BY MOLLY posiada bogatą niepowtarzalną paletę kolorów która zachwyci każdą najbardziej wymagającą stylistkę.
Pojemność: 10 ml.
Ilość kolorów w kolekcji: 73.


Opakowanie i skład
Lakiery przychodzą w sporym, porządnym i dosyć ciężkim opakowaniu. Mnie sama szata graficzna i kształt buteleczki bardzo się podoba, ale myślę, że znajdą się i przeciwniczki dosyć krzykliwego designu. Lakiery kolorowe mają dodatkowo fragment przezroczystego plastiku na górze nakrętki, który umożliwia nam zobaczenie koloru. Myślę, że jest to duży plus ;) Szczególnie dla osób, które nie posiadają wzornika.
Co do opakowania mam jedno zastrzeżenie. Mój pędzelek w bazie jest zagięty, co uniemożliwia pełne dokręcenie buteleczki (to na zdjęciach widać, a sfotografować sam pędzelek zapomniałam :D). Nie wpływa to jednak w żaden sposób na komfort aplikowania produktu.
INGREDIENTS: Urethane Acrylate Oligomer, Di-HEMA Trimethylhexyl Dicarbamate, HEMA, Isobomyl, Methacrylite, Hexamethylene Diacrylate [+/- Synthetic Fluorphlogopite, Tin Oxide, Cl 74260, Cl 74160, Cl 12490, Cl 15850, Cl 73360, Cl 60725, Cl 15980, Cl 15985, Cl 12490, Cl 77266, Cl 42735], Acrylated Amine Synergist, Cl 77891, Hydroxycydohexyl Phenyl Ketone, Phenyldimethoxyacetophenone, 2-Methyl-4-Methylthio-2-Morpholinopropiophenone, Benzoyl Isopropanol, Benzophenone, Ethyl Trimethylbenzoyl Phenylphosphinate, Nitrocellulose, Silica.


Konsystencja i krycie
Lakiery mają typowo hybrydową konsystencję. Nie są ani bardzo gęste, ani nazbyt rzadkie. Takie w sam raz. Bezproblemowo się nakładają, nie tworzą smug, nie rozlewają się zbyt szybko. Jedyne co zauważyłam, to fakt, że nie najlepiej zgrywają się z bazą, którą przedłużałam paznokcie. Na niej kurczyły się pod lampą i tworzyły prześwity. Na szczęście przy drugiej warstwie lakieru wszystko udało się zakryć.
Jeżeli chodzi o samą pigmentację produktu to jest ona różna w obu kolorowych lakierach. Szary ładnie pokrywa płytkę już po dwóch warstwach, natomiast neonowy róż potrzebuje dodatkowej, trzeciej.


Trwałość lakierów i jakość brokatu
Co do trwałości nie mam zastrzeżeń. Na razie paznokcie trzymają mi się tak, jak przy innych lakierach hybrydowych. Czy wytrzymałyby cztery tygodnie nie wiem, i raczej tego nie przetestuję, bo tygodniowy odrost na moich paznokciach zazwyczaj zmusza mnie do odnowienia zdobienia. 
Jak możecie zobaczyć, palec serdeczny zdobi srebrny brokat. Jestem w nim zakochana <3 Na początku nie byłam przekonana, bo pyli się to niemiłosiernie :D Brokat był wszędzie ;) Ale jak patrzę na efekt na paznokciu to wybaczam. Co do jakości - dobrze przykleja się do warstwy dyspersyjnej i po przykryciu topem nie rusza się z miejsca.


Cena i dostępność
Powiem szczerze, że nie wiem czy produkty Allepaznokcie są dostępne stacjonarnie, ale bezproblemowo dostaniecie je na stronie producenta
Cena, jak na lakiery hybrydowe, całkiem korzystna, bo lakiery dorwiecie za 24.90 zł, top i bazę za 29,90 zł każdy.


Co myślicie o moim zdobieniu? Znacie produkty Allepaznokcie? Wykonujecie manicure hybrydowy? Czy jednak wolicie tradycyjne lakiery? Jak wygląda Wasze obecne zdobienie? A może wolicie naturalne paznokcie?

~ wredna
Czytaj więcej

DELIKATNY RÓŻ, KORONKA I EFEKT LUSTRA
Czyli weselne paznokcie świadkowej

55 komentarzy:
Pamiętacie jak pisałam, że nie było mnie z powodu zamieszania związanego z weselem koleżanki, na którym byłam świadkową? Otóż to, że "odpoczywałam" od bloga nie oznacza, że próżnowałam też w dziedzinie modowo-urodowej. A wręcz przeciwnie ;) Dzisiaj przychodzę do Was z weselnym manicure.
Postawiłam na bezpieczny, przygaszony róż na wszystkich paznokciach. Jeżeli czytacie mojego bloga od jakiegoś czasu to wiecie, że lubię niemonotonne zdobienie, w których przynajmniej jeden pazurek wyróżnia się innym kolorem. Jednak na tak ważny dzień postanowiłam nie przesadzać. Wstępnie planowałam ozdobić wszystkie palce koronką, niestety zabrakło mi na to czasu :D A, żeby nie było zbyt nudno, zdecydowałam wetrzeć pyłek dający efekt lustra w środkowy palec i kciuk.


Do wykonania całości użyłam bazy i topu 2w1 Starlack; do przedłużenia (prawie wszystkich :D) połamanych paznokci bazy o właściwości żelu Repair od Nails Company oraz form z Aliexpress; piękny bazowy róż to CNDSE z Aliexpress w kolorze nr 80; koronka na palcu serdecznym została stworzona dzięki białemu lakierowi Bling z Rosegal o numerze 22 (teraz nr 8), następnie pokryta proszkiem akrylowym Efez (gdybyście byli zainteresowani to mogłabym kiedyś zrobić tutorial do takiej koroneczki z użyciem proszku akrylowego); wszystkie paznokcie wykończyłam topem no wipe z Nails Company; a palec środkowy i kciuk zostały upiększone efektem lustra Kads nr 1 z Aliexpress.



Co sądzicie o zdobieniu? Lubicie delikatne i uniwersalne wzory? A może wolicie zwariowany manicure, nawet na większe wyjścia i okazje? Same robicie paznokcie na uroczyste okoliczności, takie jak wesela, czy powierzacie się w ręce profesjonalistów?

~ wredna
Czytaj więcej

KUPIŁAM, WYGRAŁAM, DOSTAŁAM #4
Czyli hybrydowy haul z Aliexpress

73 komentarze:
Manicure hybrydowy stał się ostatnio bardzo popularny. Na początku byłam do tej metody sceptycznie nastawiona, ale później zapragnęłam spróbować swoich sił w takim sposobie zdobienia paznokci. Zakupiłam swój pierwszy zestaw i... się zakochałam <3 Ale to pewnie już wiecie ;)
Jako lakieromaniaczka chciałam od razu mieć sporą kolekcję różnego rodzaju lakierów, żeli, pyłków i brokatów. Oczywiście, to wszystko kosztuje. Dlatego postanowiłam zrobić nalot na Aliexpress ;) Bo gdzie indziej szukać perełek za grosze jak nie tam? ;) Na blogu już kilka razy wspomniałam o tym, że czekam aż przyjdą do mnie wszystkie produkty. Kilka dni temu listonosz przyniósł ostatnią z zamówionych przeze mnie rzeczy ;) I tak oto, dzisiaj mam dla Was mały Aliexpressowo-hybrydowy haul ;)


Jak widzicie nie ograniczyłam się jedynie do lakierów ;) W skład mojego zamówienia wchodzi: 6 lakierów, proszek akrylowy, baza do przedłużania paznokci, formy do przedłużania, top nie zostawiający warstwy dyspersyjnej, słoiczek piegów, efekt syrenki, efekt pery, efekt szkła, ochronki na paznokcie i dwa kolory efektu lustra ;) Oczywiście z racji tego, że manicure hybrydowy wykonuje się rzadziej niż tradycyjny, a ja mam tylko dwie pary dłoni (moje i siostry) to nie sposób wykorzystać wszystkich zamówionych produktów w tak krótkim czasie. Dlatego część z nich czeka dopiero na swoją kolej ;) Ale o tych, które już przetestowałam mogę powiedzieć kilka słów ;)


CNDSE, UV Gel
Zdecydowałam się na sześć sztuk. Chętnie kupiłabym drugie tyle, albo nawet więcej, ale trzeba trochę pilnować portfela :D Mają bardzo przyzwoite krycie. Powiem szczerze, że byłam nim bardzo pozytywnie zaskoczona. Potrzebują dwóch warstw, aby w pełni pokryć paznokieć. Kolorek nr 41 ma jest tak dobrze napigmentowany, że wystarczy go jedynie jedna warstwa. Gorzej radzi sobie nr 60, dla 100% krycia wymaga 3 warstw. Ale nie ma się co dziwić, w końcu to brokat. Na wzorniku niżej jest nałożony dwiema warstwami, i ja tak go zazwyczaj noszę, naturalna płytka bardzo delikatnie przebija. Nakładają się bez żadnych problemów, pięknie się rozlewają, nie tworzą smug, nie spływają na skórki. Ja utwardzam je 60s w lampie UV LED, ale podejrzewam, że 30s w zupełności by wystarczyło. Nie kurczą się w lampie. Dobrze odmaczają się w acetonie i nie ma problemów z ich ściągnięciem. Trwałość oceniam na dobrą. Nie nosiłam ich dłużej niż dwa tygodnie, dlatego nie pokuszę się o stwierdzenie, że są bardzo wytrzymałe. Po tym czasie mój odrost był po prostu nie do zniesienia. Delikatnie zaczęły odchodzić od płytki przy skórkach, ale winny tutaj może być fakt, że nie matowię płytki przed nałożeniem hybryd. Poza tym wyglądały jak świeżo nałożone. Nie ścierają się od wolnego brzegu paznokcia. Ja bardzo je lubię i uważam, że warte są swojej ceny, a nawet przewyższają ją jakością.
Muszę jeszcze wspomnieć o opakowaniach. Dla niektórych może to być minus, ja jakoś nie przywiązuję do tego większej wagi. Buteleczki są plastikowe.
Ich pojemność wynosi 10ml. Ja kupiłam za $0.99, a teraz kosztują $1.07. Można je dostać tutaj. Brokatowy $1.29 (ja kupowałam drożej), dostępny tu.


MShare, Reinforce gel
Baza budująca. Kupiłam z myślą o przedłużaniu paznokci. Nie próbowałam jej jeszcze, bo od kiedy zakupiłam zestaw do hybryd to moje naturalne są długie i się nie łamią :D Także nie miałam okazji go wypróbować. Jak tylko się to zmieni, i wyrazicie chęć przeczytania takowej, to na blogu pojawi się jakaś recenzja tej bazy i poniższego topu ;) Buteleczka plastikowa.
Jego pojemność to 10ml. Kupiony za $1.96, teraz $2.00, tutaj.

Monasi, Top no-wipe
Top, który nie posiada warstwy dyspersyjnej. Tak więc, nie ma potrzeby jego przemywania cleanerem. Oczywiście potrzebny do wcierania niektórych pyłków. Plus za szklaną buteleczkę (choć jak mówię, dla mnie nie jest to zbyt istotne, przecież liczy się wnętrze :D). Jego też jeszcze nie miałam okazji przetestować, bo w paczce od Nails Company dostałam top o tych samych właściwościach ;) O tym przeczytacie tutaj.
Buteleczka mieści 6ml. Dorwałam za $1.60, teraz niedostępny.


Ez Flow, A Polymer Powder
Proszek akrylowy. Kupiłam go, aby otrzymać efekt cukru. Nadaje się również do matowienia lakierów, ponieważ wybrałam wersję "clear", a więc przezroczystą. Głównym zamysłem było tworzenie różnego rodzaju koronek na paznokciach. Mokry lakier posypuje się proszkiem i można w nim rzeźbić ;) Wygląda na świetną zabawę, ale jeszcze tego nie próbowałam. Zamierzam wykombinować jakieś koronkowe zdobienie na wesele koleżanki. Jak wyjdzie, to na pewno zobaczycie je na blogu, a przy okazji dodam wtedy kilka słów na temat samego proszku ;)
Pojemność: 23g. Do kupienia tutaj za $1.19 (ja kupiłam za $0.99).


Pyłki
Wszystkie pyłki zamknięte są w malutkich plastikowych słoiczkach. Ich ilość może wydawać się nikła, jednak aby otrzymać pożądany efekt wystarczy naprawdę odrobinka ;) Takie pojemności z pewnością posłużą mi bardzo długi czas. Niektóre mają źle "skrojone" wieczka. Ale w chińskich produktach to chyba norma ;) I tu znów powtórzę - dla mnie liczy się wnętrze :D

Born Pretty, efekt perły i efekt syrenki. Jeszcze nie miałam okazji przetestować żadnego z nich. Efekt perły - pojemnosć: 2g, cena: $1.08, kupicie tu. Efekt syrenki tutaj w cenie $0.87 za 1g produktu.

Kads, efekt lustra w dwóch kolorach. Tutaj udało mi się wypróbować oba warianty. Nie do końca mogę rozpracować te pyłki. Raz nakładają się przepiękną taflą, a raz widać w nich drobinki. Może ktoś z Was wie o co chodzi? Próbowałam nakładać więcej, próbowałam mniej, próbowałam dłużej wcierać i krócej, mocniej i delikatniej i nie widzę żadnej zależności. Mam nadzieję, że z czasem to rozgryzę ;) Wcieramy je w top no-wipe, czyli taki, który nie posiada warstwy dyspersyjnej (czyt. nie trzeba go przemywać, po utwardzeniu nie zostawia lepkiej warstwy). Ich pojemność to 1g, kupiłam za $1.43 - srebrny i $1.15 - czerwony, teraz kosztują tyle samo. Dostaniecie tutaj.

No Name, różowo-czarno-białe piegi i efekt szkła przypominający efekt kameleona. Ani jednego ani drugiego słoiczka jeszcze nie wypróbowałam. Piegi - pojemność: 1g, cena: $0.41, dorwiecie tu; efekt szkła - pojemność: 0.1g, cena: $0.77, tutaj.


Ochronki do ściągania hybryd
Tak przynajmniej ja nazywam ten gadżet :D Takie malutkie, silikonowe "czapeczki" na palce ;) Kolorek może nie jest jakiś wspaniały, ale kosztowały grosze. Kupiłam 10 sztuk, ale używam tylko połowy, bo nie wpadłam na pomysł, że na drugą rękę nie będę ich sobie umiała założyć :D Ale cóż, jak komuś będę ściągała to się przydadzą ;)
Idealnie spełniają swoje zadanie. Bardzo dobrze trzymają. Wcześniej używałam zwykłej folii aluminiowej, ale ta lubiła się przesuwać i spadać. Dzięki tym ochronkom mam pewność, że wacik z acetonem będzie dobrze przylegał do lakieru. Delikatnie uciskają, szczególnie w kciuki, ale spokojnie, krew dochodzi :D
Jeden zestaw zawiera 5 sztuk i kosztuje $1.16 (żółty, inne kolory są droższe), a kupicie go tutaj.

Formy do przedłużania paznokci
Wzięłam jakieś najtańsze. Na razie na wypróbowanie. Zobaczymy czy w ogóle będę umiała taki zabieg wykonać ;) Jak się możecie domyślać, jeszcze ich nie użyłam, bo (o czym już wspomniałam) od kiedy używam hybryd moje naturalne paznokcie są długie i się nie łamią ;)
Jeden "arkusz" zawiera 100 szablonów. Cena: $1.13, kup tu.


Na koniec jeszcze mam dla Was dwa zdjęcia prezentujące jaki efekt można uzyskać kilkoma z opisanych przeze mnie produktów.
Na pierwszym widzimy dłoń Oli. Możecie podziwiać efekt lustra (tego srebrnego) na czarnej bazie. Żadnych wymysłów, po prostu wtarty pyłek.
Drugie przedstawia już moje pazurki. Na palcu serdecznym możecie podziwiać przecudny lakier CNDSE nr 60 (ten brokatowy), a na środkowym pięknie błyszczy tafla czerwonego lustra Kads wtartego na czarnym lakierze.


Macie któreś z tych produktów? Lubicie? A może u Was się nie sprawdziły? Kupujecie na Aliexpress? Macie chińskie kosmetyki do manicure hybrydowego czy się ich obawiacie? A może chcielibyście zobaczyć szczegółową recenzję którejś z przedstawionych przeze mnie rzeczy?

~ wredna
Czytaj więcej