Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bioelixire. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bioelixire. Pokaż wszystkie posty

PEREŁKI ZA GROSZE? OCZYWIŚCIE, ŻE TAK! #3
Czyli tanie i dobre, jak zaoszczędzić na cenie, ale nie jakości

62 komentarze:
Do napisania dzisiejszego posta zainspirowała mnie Ayuna ;) Także dziękuję, kochana ;) W komentarzu pod poprzednim postem, dotyczącym korektora z Lovely, napisała, że są tanie i dobre produkty ;) Wtedy przypomniałam sobie, że przecież zaczęłam kiedyś na blogu taką serię :D Zupełnie o niej zapomniałam :D Także dzisiaj, podzielę się z Wami kilkoma moimi perełkami, które możenie dorwać za niewygórowaną cenę. Najdroższy kosmetyk z dzisiejszego zestawienia to kwestia niecałych 40 zł ;)


Bioelixire, Argan Oil, olejek do włosów
Serum Argan Oil jest produktem regeneracyjnym, nawilżającym, chroniącym włosy przed czynnikami zewnętrznymi. Nadaje połysk, likwiduje matowość.Działa przeciwstarzeniowo, powstrzymuje wolne rodniki, nawilża i napina skórę. Zapobiega rozdwajaniu się włosów i nadaje im miękkość. Wzbogacony o olejek jojoba i słonecznikowy.
Pojemność: 20 ml
Cena: 8,99 zł (ale często znajdziecie je na promocji za 3-5 zł)
Ja te maleństwa kupuję znacznie taniej w Biedronce. Jak trafi się na promocję to można je dorwać za niecałe 5 zł. Używam ich już bardzo długo i jedno opakowanie zastępuję kolejnym. Olejek ten pojawił się już na moim blogu - w ulubieńcach. Ten arganowy gości na mojej półce chyba najczęściej. Cudownie pachnie, ma bardzo przyjemną, dosyć gęstą konsystencję, która gładko rozprowadza się po włosach. Dobrze chroni końcówki i ładnie je nawilża, a przy tym zupełnie kosmyków nie obciąża. Mój ideał. I mimo swojej małej pojemności wystarcza mi na długi czas. Co prawda, ja aplikuję go jedynie na końcówki ;)
SKŁAD: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Dimethiconol, Caprylic/Capric Triglyceride, Parfum (Fragrance), Linalool, Limonene, Argania Spinosa Kernel Oil, Benzophenone 3, Simmondsia Chinensis Oil (Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil), C.I. 26100 (D&C Red n°17), C.I. 47000 (D&C Yellow n°11), Butylene Glycol, Heliantus Annuus Seed Extract (Heliantus Annuus (Sunflower) Seed Extract), C.I. 61565 (D&C GREEN 6).


Bell, Look Now! Puder HD
Świetnie sprawdzi się w trakcie sesji fotograficznych. Możesz go stosować samodzielnie, nadając cerze świeży wygląd lub jako wykończenie makijażu nakładając na podkład. Perfekcyjnie wygładza, maskuje zmarszczki i delikatne niedoskonałości.
Gramatura: 9 g
Cena: 12,99 zł
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
Ten produkt wcześniej nie pojawił się w żadnych ulubieńcach, a to ze względu na to, że przed jego wypróbowaniem trafiałam na same dobre pudry i ten jakoś nie wywarł na mnie większego wrażenia. Dopiero kiedy wykończyłam pierwszą sztukę i zaczęłam testować inne doceniłam jego właściwości. Bardzo dobrze matuje skórę i efekt ten utrzymuje się przez długie godziny. Ogólnie jestem fanką wykończenia satynowego, jednak w strefie T potrzebuję pełnego matu i takowy ten puder z Bell mi daje. Ponadto, nie wygląda sztucznie, sucho i papierowo. Jest transparentny i nie bieli cery. Troszkę podobny do Stay Matte z Maybelline, ale mam wrażenie, że ten jest mocniejszy i bardziej trwały. Jedyny minus, tej konkretnej sztuki - była zapowietrzona i na środku zaczyna mi pękać i kruszyć się. Pewnie skończy się na tym, że go pokruszę i będę używała jak sypkiego :D Choć przyznam, że wolę jego wyjściową - prasowaną formę.
SKŁAD: Talc, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Isocetyl Stearoyl Stearate, Octyldodecyl Stearate, Sodium Potassium, Aluminium Silicate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Peg-8,citric Acid, Methylparaben, Propylparaben, Silica, Cl 77891.


Alterra, nawilżająca pomadka do ust z rumiankiem
Pomadka ochronna do ust Alterra dba o Twoje usta dzięki zawartości uspokajającego ekstraktu z rumianku bio, nawilża je i starannie pielęgnuje. Produkt godny zaufania.Nie zawiera: syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących.Nie zawiera również silikonów, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych.Tolerancja skóry potwierdzona dermatologicznie.
Gramatura: 4,8 g
Cena: 4,99 zł
Ostatnio kupuję tylko ją ;) Mam spore zapasy (w tym jedną sztukę Alterry) pomadek ochronnych, ale chyba żadne inne, nie licząc tych od Nivea, nie sprawdziły mi się tak dobrze. Wiem, że sporo osób wykorzystuje ją na rzęsy i brwi, i przyznam, że i ja za pierwszym razem zakupiłam ją właśnie w takim celu, jednak ostatecznie wylądowała na moich ustach i tak już przy niej zostałam.
Jest niedroga, ma dobry skład i bardzo dobrze nawilża moje usta ;) W zupełności im wystarcza, więc nie widzę sensu w szukaniu droższych odpowiedników ;) Ponadto, bardzo doceniłam ją w ostatnim czasie, kiedy po testowaniu czegoś z pudełka ShinyBox do niej wróciłam i dopiero zaczęłam dostrzegać, że moje usta są naprawdę zadbane i nawilżone ;)
SKŁAD: Ricinus Communis Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Candellila Cera, Palmitic Acid, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Olea Europaea Fruit Oil*, Tocopheryl Acetate, Aroma, Helliantus Annuus Seed Oil, Chammomilla Recutita Oil*, Daucus Carota Satvia Root Extract, Beta-Carotene, Tocopherol.
*z rolnictwa ekologicznego.


Lovely, Liquid Camouflage, korektor
Intensywnie kryjący korektor z formula easy to blend. Formuła long-lasting, która zastyga na skórze. Pokrywa wszelkie zmiany, przebarwienia i cienie pod oczami. Idealny do konturowania twarzy. Dostępny w  3 odcieniach.
Pojemność: 8 ml
Cena: 13,49 zł
Termin ważności: 6 miesięcy od otwarcia
Mój odcień: 01
Pełną recenzję tego kosmetyku przeczytacie tutaj: klik
SKŁAD: Aqua, Cyclopentasiloxane, Talc, Isododecane, Propylene Glycol, Magnesium Stearate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Hexyl Laurate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Synthetic Fluorphlogopite, Zinc PCA, Magnesium Sulfate, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Phenoxyethanol, Parfum, Alumina, Ethylhexylglycerin, Isostearyl Alcohol, Triethoxycaprylylsilane, [+/-]: CI 77891, CI 77492, CI 77163, CI 77491, CI 77499.


Eveline, tusze do rzęs
Szczoteczka o wyjątkowym kształcie to prawdziwe zaskoczenie!Wystarczy raz spróbować żeby się w niej zakochać.Na początek rzęsy stają się niebotycznie długie i perfekcyjnie rozdzielone. Wystarczy użyć wypukłej strony aby dodać do tego efekt ekstremalnej objętości.
Pojemność: 10 ml
Cena: 16,39 zł
Termin ważności: 6 miesięcy od otwarcia
Wyżej opisałam wersję Volumix Fiberlast Ultra False Lash Effect, ale wszystkie maskary z Eveline, które do tej pory próbowałam, bardzo dobrze mi się sprawdziły, a w szczególności te z serii Fiberlast. Obecnie używam tej w kolorze różowego złota, ale srebrna już czeka w kolejce. W ostatnim denku, natomiast, pojawiła się wersja złota. Poza tym, pod tagiem Eveline na blogu znajdziecie jeszcze kilka innych sztuk ;) Co tylko potwierdza, że jestem tym tuszom wierna i żadne, które testowałam w tzw. międzyczasie, nie przypadły mi do gustu. Zawsze wracam do swoich ulubieńców tej marki ;)
SKŁAD: Aqua, Synthetic Beeswax, Paraffin, Acacia Senegal Gum, Stearic Acid, Triethanolamine, Palmitic Acid, Butylene Glycol, Copernicia Cerifera Cera, Glyceryl Stearate, Polybutene, VP/Eicosene Copolymer, Oryza Sativa Cera, Hydroxyethylcellulose, Myristic Acid, Arachidic Acid, Behenic Acid, Oleic Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, CI 77499.


Golden Rose, Matte Lipstick Crayon
Matowa pomadka do ust Matte Crayon tworzy na ustach aksamitne wykończenie.
Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka długo utrzymuje się na ustach.
Idealnie się rozprowadza, a dzięki zawartości składników nawilżających oraz wit. E dodatkowo odżywia i nawilża usta.
Bogata paleta kolorów zawiera odcienie od klasycznej czerwieni po różne odcienie nude.
Gramatura: 3,5 g
Cena: 11,90 zł
Termin ważności: 18 miesięcy od otwarcia
Moje odcienie: nr 15, nr 18
Już kiedyś się jedna z nich na moim blogu pojawiła. Byłam z niej wtedy bardzo zadowolona, ale ze względu na jej kolor, który, jak dla mnie, nie na dawał się do używania na co dzień, nie sięgałam po nią zbyt często. Do czasu, aż w moje łapki wpadł odcień nr 15. Zakochałam się ;) Co prawda, ten konkretny numerek ma trochę gorszą formułę i potrafi się na ustach zważyć i podkreślić ich fakturę. Jednak da się z nim pracować ;) Z pierwszą sztuką nie miałam takich problemów. Obie są mięciutkie, więc gładko suną po ustach i mają bardzo dobry pigment. Jednak warstwa spokojnie wystarczy, aby uzyskać pełne krycie. Są matowe, ale nie tępe i nie wysuszają ust. A na dodatek, Golden Rose oferuje naprawdę bogatą gamę kolorystyczną, także jest w czym wybierać ;)
SKŁAD: Ppg-3 Hydrogenated Castor Oil, Isononyl Isononanoate, Ethylhexyl Palmitate, Ozokerite, Synthetic Wax, Hdi/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Hydrogenated Coco-Glycerides, Nylon-12, Euphorbia Cerifera Cera, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Hydroxystearate, Octyldodecanol, Phytosteryl/Octyldodecyl Lauroyl Glutamate, Copernicia Cerifera Cera, Aroma, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Silica, Octadecyl Di-T-Butyl-4-Hydroxyhydrocinnamate, Mica, Ci 77891, Ci 77491, Ci 17200, Ci 45 410, Ci 16035, Ci 15850, Ci 77499, Ci 77492, Ci15985, Ci 19140, Ci 42090, Ci 45380, Ci 12085, Ci 73360, Ci 77742, Ci 47005, Tin Oxide.


Aquolina, Pink Sugar, woda toaletowa
Wykreowany w 2004 pierwszy zapach firmy Aquolina jest stylowy, energiczny, pogodny, niesłychanie wyrazisty i żywiołowy. Zabierze cię w podróż do krainy szczęśliwego dzieciństwa, dzięki wesołemu połączeniu wanilii i karmelu. Styl: wesoły, figlarny, romantyczny.
Kategoria: kwiatowo-owocowo-gourmand
Pojemność: 100 ml
Cena: ok. 50 zł (ale za mniejsze pojemności zapłacicie już od ok. 30 zł)
Ten flakonik długo znajdował się na mojej whisliście i długo nie mogłam się na niego zdecydować. Bałam się, że będzie zbyt słodki, zbyt dziecinny i zupełnie wstydziła się będę go nosić. Ostatecznie znalazła się u mnie duża flaszka i nie żałuję. Powiedziałabym, że to moja guilty pleasure, ale niezupełnie, bo uwielbiam je nosić ;) Nawet latem, ale raczej w chłodniejsze wieczory. Na dzień nie do końca mi pasuje. Jest w nim coś sensualnego, tajemniczego. Owszem, jest to słodka bomba, typowo deserowa, ale to właśnie w perfumach uwielbiam ;) Myślę, że jest to jedna z moich ulubionych kompozycji ;)
A co najbardziej czuć? Wanilię, lukrecję, karmel i watę cukrową ;) Chociaż ta ostatnia nie jest dla mnie aż tak oczywista ;) Całość pachnie trochę jak pączki :D Albo jakiś podobny deser ;) Niektórzy twierdzą, że jest to po prostu palony cukier (a.k.a. wata cukrowa), ale ja zupełnie tak go nie odbieram, to zdecydowanie nie jest zapach tego odpustowego rarytasu ;)
Nuty głowy: pomarańcza, malina, liść figi, bergamotka
Nuty serca: czerwone jagody, konwalia, lukrecja, wata cukrowa, truskawka
Nuty bazy: piżmo, wanilia, karmel, fasola tonka, drzewo sandałowe


MUR I <3 Makeup London Chocolate Orange, paleta cieni
Orange Chocolate to niezwykłej jakości paleta 16 cieni do powiek w bardzo oryginalnym opakowaniu nawiązującym do tabliczki czekolady.Cienie są mocno napigmentowane i niezwykle trwałe a ich aplikacja jest bardzo przyjemna.Cienie są niezwykle gładkiej i aksamitnej konsystencji a ich aplikacja to sama przyjemność. Są trwałe, nie rolują się i nie osypują.Spakowane w przepiękną kasetkę w kształcie czekolady z dużym lusterkiem w środku i aplikatorem do nakładania cieni.
Gramatura: 14x1,22 g + 2x2,44 g (21,96 g netto)
Cena: 39,98 zł
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
Pierwsza w mojej kolekcji czekoladka od Makeup Revolution <3 Dostałam ją od siostry na urodziny i pokochałam od pierwszego wejrzenia. Nie dość, że przepięknie pachnie to jeszcze wygląda cudnie i skrywa śliczne cienie. Prawdopodobnie nie każdemu przypadnie do gustu jej pomarańczowo-ruda kolorystyka, ale ja się w niej zakochałam. Uważam, że jest alternatywą dla Caramel Melange od Zoevy, do której kiedyś wzdychałam. Powiem szczerze, że ciężko mi słowami wyrazić radość, jaką mi to maleństwo sprawiło ;) Aż mam ochotę codziennie wykonywać pełny makijaż oka, tylko po to, żeby sięgnąć po tę czekoladkę ;) A praca z nią to czysta przyjemność ;) Coś czuję, że powiększę swoją rodzinkę paletek o kilka nowych z serii Chocolate ;)
SKŁAD: Mica, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Talc, Magnesium Stearate, Paraffinum Liquidum, Ethylhexyl Palmitate, Polybutene, Kaolin, Silica, Polyethylene, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-1, Dimethicone, Methylparaben, Propylparaben, Parfum May Contain (+/-) CI 77891, CI 77491, CI77492, CI 77499, CI 77007, CI 15850, CI 15985.


Co sądzicie o mojej liście? Znacie któreś z tych produktów? Jak Wam się one sprawdziły? Również uważacie, że nie trzeba wydawać majątku, aby mieć dobre produkty w swojej kosmetyczce? A może zaciekawił Was któryś z produktów i chcielibyście zobaczyć jego pełną recenzję na blogu?

~ wredna
Czytaj więcej

ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY #5
Polska piosenka, na punkcie której mam obsesję

54 komentarze:
Już od bardzo długiego czasu na blogu nie pojawili się żadni ulubieńcy, a przynajmniej post, w którym zebrałabym ich wszystkich w jednym miejscu. Przez te kilka miesięcy zapisywałam sobie całe mnóstwo potencjalnych faworytów, ale okazywało się, że na dłuższą metę żaden z nich nie był przeze mnie wystarczająco eksploatowany, aby trafić do tego zbioru. Dlatego dzisiaj, może nie będzie ogromu kosmetyków, ale za to będą to perełki, które naprawdę pokochałam. A na koniec będę miała bonusik w postaci piosenki, którą męczę wszystkich domowników i nie tylko :D Ostatnio każdy kto ma ze mną styczność musi ten utwór usłyszeć :D


Schwarzkopf, Schauma Nature Moments, szampon do włosów suchych
Szampon nawilżająco- regenerujący, indonezyjska woda kokosowa i kwiat lotosu. Regenerująca formuła z wodą kokosową oraz ekstraktem z kwiatu lotosu została stworzona, aby natychmiastowo nawilżyć włosy, pozostawiając uczucie miękkich i wygładzonych włosów od nasady aż po same końce. Bez silikonów. Bez sztucznych barwników. Dobrze tolerowany przez skórę głowy. Testowany przez dermatologów - certyfikat dermocert.
Pojemność: 400 ml
Cena: 11,69 zł
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
Znalazłam go w dodatkowym pudełku ShinyBox. Od razu zachwyciłam się zapachem, bo jak wiecie jestem ogromną fanką kokosa. Z samego działania, na początku, nie do końca byłam zadowolona. Uważałam, że znacznie lepiej sprawdzają mi się szampony z Nivea. Jednak okazało się, że moje kłaczki potrzebowały po prostu trochę czasu, aby przywyknąć do zmiany kosmetyku myjącego. Teraz mam wręcz wrażenie, gdy sięgam po coś innego to włosy mi się sklejają ;o Z pewnością sięgnę po jeszcze jedno opakowanie, bo to, jak widzicie, już mi się kończy. A później? Jeszcze nie wiem, zobaczę, może znajdzie się coś innego co będę chciała przetestować ;)
SKŁAD: Aqua, Sodium Laureth Sulfate,Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Hydrolyzed Keratin, Glycine, Panthenol, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Cocos Nucifera Fruit Extract, Nymphaea Caerulea Flower Extract, Disodium Cocoamphodiacetate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Polyquaternium-10, Cocamide MEA, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Parfum, Propylene Glycol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil.


Eveline, Facemed+, nawilżający płyn micelarny z wodą termalną
Nawilżający Płyn Micelarny z Wodą Termalną Jeju 3 w 1 przeznaczony jest do:- oczyszczania każdego rodzaju skóry, również wrażliwej,- demakijażu twarzy, oczu i ust - usuwa nawet wodoodporny makijaż,- codziennej pielęgnacji, odświeżenia i nawilżenia skóry już w trakcie demakijażu.Zaawansowane składniki aktywne gwarantują:- już od pierwszego zastosowania - dogłębne oczyszczenie, intensywne nawilżenie, odświeżenie i nawilżenie skóry,- po 3 dniach - ochronę przed przesuszeniami, wygładzenie skóry,- po 14 dniach - regulację wydzielania sebum, poprawę kolorytu i elastyczności.Woda termalna Jeju Magma odznacza się niezwykłą czystością i wysoką zawartością minerałów. Wzmacnia skórę i działa antyoksydacyjnie.Fito NMF - naśladują działanie NMF-u (Naturalnego Czynnika Nawilżającego).Aqua Rice FERM™ bogata w witaminy i minerały stymuluje regenerację, zmniejsza widoczność porów, opóźnia starzenie, ujędrnia i rozświetla cerę.Produkt testowany dermatologicznie.
Pojemność: 400 ml + 100 ml
Cena: 18,99 zł
Termin ważności: 6 miesięcy od otwarcia (lub 07 września 2020)
No i mamy nowego ulubieńca w kategorii płynów micelarnych. Może nie jest to kosmetyk, nad którym się rozpływam, ale stwierdziłam, że skoro z chęcią po niego sięgam to powinien się w tym zestawieniu znaleźć. Jest łagodny, dobrze zmywa makijaż i nie podrażnia, a wręcz łagodzi skórę. Jeżeli chodzi o nawilżenie, które obiecuje producent to byłam sceptycznie nastawiona, ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Oczywiście nic nie zastąpi kremu, ale zauważyłam, że mam znacznie mniejsze problemy z przesuszaniem się skóry, od kiedy stosuję ten płyn do demakijażu ;) Nie wiem czy sięgnę po kolejną butelkę, bo dobra dostępność mojego ukochanego BeBeauty kusi :D
SKŁAD: Aqua, Olive Oil PEG-7 Esters, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Sea Water, Camellia Sinensis Leaf Water, Butylene Glycol, Cetrimonium Bromide, Potassium Olivoyl PCA, Parfum, Glycereth-26, Saccharomyces/Rice Ferment Filtrate, 1,2-Hexanediol, Urea, Glucose, Fructose, Hydrolyzed Wheat Protein, Sodium Glucamate, Glycine, Lysine, Malic Acid, Tartaric Acid, Citric Acid, Glycolic Acid, Lactic Acid, Sodium PCA, Hydrogenated Starch Hydrolysate, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Salicylate, Benzyl Alcohol, Potassium Chloride, Sodium Hydroxide, Potassium Hydroxide, Amyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


Inecto, Very Smoothing, kokosowy olejek do ciała
Podaruj swojej suchej skórze codzienne nawilżenie. Olejek do ciała wzbogacony czystym organicznym olejkiem kokosowym (ang. Pure Organic Coconut Oil) oraz witaminą E, z łatwością wchłonie się w twoją skórę zapewniając jej jeszcze lepszy wygląd, gładkość i zapach.
Pojemność: 200 ml
Cena: 20 zł
Termin ważności: 24 miesiące od otwarcia
Pełną recenzję tego kosmetyku znajdziecie tutaj: klik.
Powiem tak, jeśli nie lubicie tłustych konsystencji to się z nim nie polubicie. W cieplejsze dni nie mogę go używać, bo mam wrażenie, że cała się lepię. Ponadto, stosuję go tylko na noc, bo pozostawia film na skórze i bardzo długo się wchłania. Jednak to jak pachnie, to, że sprawia, że skóra jest miękka i gładka, oraz błyskawiczny sposób jego aplikacji, powodują, że musi znaleźć się w ulubieńcach. Nie nawilża długotrwale i dogłębnie, więc na zimę konieczny będzie dla mnie zakup czegoś bogatszego. Jednak na co dzień, w chłodniejsze wieczory jest idealny ;) Szczególnie jak mam balsamowego lenia i nie chce mi się babrać w kremach i masłach do ciała ;)
SKŁAD: Paraffinum Liquidum, Isopropyl Palmitate, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum.


Lazell, Dominate Eau de Parfum, woda perfumowana
DOMINATE to tajemnicza i elegancka propozycja dla kobiet pragnących podkreślić zapachem swoją zmysłowość. Charakter perfum oddają wyselekcjonowane nuty owocowe i kwiatowe osadzone na bazie drzewa sandałowego, bursztynu i piżma i doprawione orientalnymi przyprawami. Zapach idealny na wieczorne wyjścia.
Odpowiednik: Versace Crystal Noir
Pojemność: 100 ml
Cena: 13,90 zł - 18 zł
Termin ważności: kwiecień 2021
Pełna recenzja tutaj: klik.
Pamiętacie, że miałam co do niego mieszane uczucia i nie wiedziałam co tak naprawdę o nim myśleć? No to już moje uczucia się ustabilizowały i wyklarowały. Zapach pokochałam. I to tak bardzo, że obecnie jest to mój ulubiony flakonik z całej kolekcji. Pewnego dnia ułożył się na mnie tak pięknie, że nie mogłam przestać wąchać nadgarstka. Stwierdziłam, że potrzebuje odpowiedniej pogody, aby rozwinąć się tak, jakbym tego oczekiwała.
Nuty głowy: pieprz, imbir, kardamon
Nuty serca: gardenia, piwonia, kwiat pomarańczy
Nuty bazy: drzewo sandałowe, bursztyn, piżmo


Lovely, Liquid Camouflage
Intensywnie kryjący korektor z formula easy to blend. Formuła long-lasting, która zastyga na skórze. Pokrywa wszelkie zmiany, przebarwienia i cienie pod oczami. Idealny do konturowania twarzy. Dostępny w 3 odcieniach.
Pojemność: 8 ml
Cena: 13,49 zł
Termin ważności: 6 miesięcy od otwarcia
Mój odcień: 01
W końcu go dorwałam ;) I to ostatnią sztukę w moim odcieniu. Co prawda, na chwilę obecną jest dla mnie ciut za jasny, ale za jakiś miesiąc będzie idealny. Cóż tu dużo pisać? Zachwyty nad nim są jak najbardziej słuszne. Bardzo dobrze kryje, numerek 01 ma ładny, beżowo-żółty odcień, jest dosyć lekki i rewelacyjnie wygląda pod oczami. Nigdy nie powiedziałabym, że taki kamuflaż może tak naturalnie wtapiać się w skórę. Po pierwszej aplikacji byłam zachwycona. Ponadto, ma znacznie mniejszą tendencję do zbierania się w zmarszczkach niż jakikolwiek korektor, którego do tej pory używałam. Myślę, że na blogu pojawi się pełna recenzja tego cudeńka, więc na razie nie będę zdradzała wszystkiego ;)
SKŁAD: Aqua, Cyclopentasiloxane, Talc, Isododecane, Propylene Glycol, Magnesium Stearate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Hexyl Laurate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Synthetic Fluorphlogopite, Zinc PCA, Magnesium Sulfate, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Phenoxyethanol, Parfum, Alumina, Ethylhexylglycerin, Isostearyl Alcohol, Triethoxycaprylylsilane, [+/-]: CI 77891, CI 77492, CI 77163, CI 77491, CI 77499.


Bioelixire, Argan Oil, olejek do włosów
Serum Argan Oil jest produktem regeneracyjnym, nawilżającym, chroniącym włosy przed czynnikami zewnętrznymi. Nadaje połysk, likwiduje matowość.Działa przeciwstarzeniowo, powstrzymuje wolne rodniki, nawilża i napina skórę. Zapobiega rozdwajaniu się włosów i nadaje im miękkość. Wzbogacony o olejek jojoba i słonecznikowy.
Pojemność: 20 ml
Cena: 8,99 zł
Ja te maleństwa kupuję znacznie taniej w Biedronce. Jak trafi się na promocję to można je dorwać za niecałe 5 zł. Używam ich już bardzo długo i jedno opakowanie zastępuję kolejnym. Dlatego nie wiem jak to możliwe, że do tej pory żadna wersja nie pojawiła się jeszcze w ulubieńcach. Ten arganowy gości na mojej półce chyba najczęściej. Cudownie pachnie, ma bardzo przyjemną, dosyć gęstą konsystencję, która gładko rozprowadza się po włosach. Dobrze chroni końcówki i ładnie je nawilża, a przy tym zupełnie kosmyków nie obciąża. Mój ideał. I mimo swojej małej pojemności wystarcza mi na długi czas. Co prawda, ja aplikuję go jedynie na końcówki ;)
SKŁAD: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Dimethiconol, Caprylic/Capric Triglyceride, Parfum (Fragrance), Linalool, Limonene, Argania Spinosa Kernel Oil, Benzophenone 3, Simmondsia Chinensis Oil (Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil), C.I. 26100 (D&C Red n°17), C.I. 47000 (D&C Yellow n°11), Butylene Glycol, Heliantus Annuus Seed Extract (Heliantus Annuus (Sunflower) Seed Extract), C.I. 61565 (D&C GREEN 6).


Paweł Domagała - Weź nie pytaj
"Weź nie pytaj" to pierwszy singiel promujący nowy album "1984", którego premiera już 16 listopada 2018!
Tekst: Paweł Domagała
Muzyka: Paweł Domagała, Łukasz Borowiecki
Liczba odsłon na YouTube: 7 751 962
Data wydania: 16 czerwca 2018
Czas trwania: 4:23
Jak już wspomniałam na początku - jeśli ktoś miał ze mną styczność w ciągu ostatniego miesiąca to z pewnością był męczony tym utworem. O ile w tym przypadku możemy mówić o zmęczeniu. Mogę jej słuchać na okrągło i mi się nie nudzi. Tekst to ideał, muzyka to cudo, a teledysk to arcydzieło. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji się z nią zapoznać to zachęcam do przesłuchania, a zapewniam - naprawdę warto.
kiedy stuknie mi 50 lat | wkoło fury i bzdury | dziewczyny do mnie eh i ach | ty wołaj mnie | zawołaj mnie, zawołaj mnie
weź nie świruj, weź się przytul | weź tu przytul mnie, weź tu trwaj…

Znacie coś z moich ulubieńców? Jak u Was sprawdziły się te produkty? A co ostatnio Wam przypadło do gustu? Co jeszcze powinno znaleźć się na tej liście? Jakich Waszych ulubieńców możecie mi polecić? Chcielibyście zobaczyć pełną recenzję któregoś z tych produktów?

~ wredna
Czytaj więcej