Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion. Pokaż wszystkie posty

PORA WYRZUCIĆ ŚMIECI #11
Czyli co sięgnęło dna w ciągu ostatnich miesięcy

51 komentarzy:
Nie było mnie na blogu ponad tydzień. Niby nie jest to szmat czasu, ale zdążyłam sobie narobić sporych zaległości. Gdyby ktoś nie wiedział, a był zainteresowany to moja nieobecność była spowodowana wyjazdem z Bieszczady. Stwierdziłam, że odpocznę w tym czasie również od internetu. Dlatego nie było mnie również na Waszych blogach. Ale teraz już wszystko wróci do normy ;)
Dziś przychodzę z denkiem, bo moja zużyciowa torebka zapełniła się po brzegi. I tak wydaje mi się, że wieki nie było już takiego wpisu na blogu. Na zdjęciu poglądowym widzicie jeszcze jeden zdenkowany kosmetyk, ale zupełnie zapomniałam zrobić mu zdjęcia, więc pojawi się dopiero w kolejnym wpisie tego typu ;)


Delia Dairy Fun, kule do kąpieli
Kule do kąpieli, które zanurzone w wodzie musują, nadają piękny kolor wody oraz relaksują zmysły. W zależności od nastroju, możesz wybrać zapach: kojące mleko i miód, aromatyczne karmelowe jabłko lub energetyzującą brzoskwinię z mango.
Gramatura: 3x100 g
Cena: 15,60 zł
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia (lub do grudnia 2020)
Ten kosmetyk znalazł się już kiedyś w ulubieńcach ;) Ogólnie rzadko sięgam po tego rodzaju produkty, ale chyba muszę się nimi zainteresować, bo te kule bardzo przypadły mi do gustu. Ich opakowanie wciąż bardzo intensywnie i pięknie pachnie. Aż naszła mnie ochota na kąpiel :D Teraz zastanawiam się nad wypróbowaniem soli, wiem, że w Biedronce i Lidlu są dosyć tanie a dobre. A może Wy macie jakieś kąpielo-umilacze do polecenia?
SKŁAD: /Milk & Honey/: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Parfum, Vitis Vinifera Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Hexyl Cinnamal, Limonene, Citronellol, CI 19140, CI 16255./Peach & Mango/: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Parfum, Vitis Vinifera Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Hexyl Cinnamal, Limonene, CI 16255, CI 19140./Caramel & Apple/: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Parfum, Vitis Vinifera Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Hexyl Cinnamal, Coumarin, CI 14720, CI 19140, CI 42090.


Regenerum, Regeneracyjne serum do paznokci
Regenerum, regeneracyjne serum do paznokci to starannie dobrana kompozycja czterech składników naturalnego pochodzenia: oleju z orzeszków makadamia, oleju ze słodkich migdałów, oleju z pestek winogron oraz oleju cytrynowego, wzbogaconych witaminami A i E. Razem zapewniają intensywną, kompleksową pielęgnację płytki paznokcia oraz otaczającego naskórka.Serum do paznokci wzmacnia, nawilża i regeneruje płytkę paznokcia. Dzięki wysokiej zawartości odżywczych olejków nawet kruche i łamliwe paznokcie odzyskują naturalną elastyczność, stają się mocne, zdrowe i odporne na uszkodzenia. Dodatkowo zastosowane w preparacie witaminy A i E chronią przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, a olejek cytrynowy wpływa na rozjaśnienie przebarwień, przywracając paznokciom naturalny i piękny wygląd.
Pojemność: 5 ml
Cena: 20,90 zł
Termin ważności: 6 miesięcy od otwarcia (lub do września 2020)
Pełna recenzja tego kosmetyku pojawiła się na blogu, dokładniej tutaj. Wtedy byłam z działania tego serum zadowolona. Pisałam o tym, że spektakularnych efektów nie ma, ale paznokcie są wzmocnione. I owszem, wciąż są twardsze niż kiedyś, ale cóż z tego, skoro nabawiłam się przez nią onycholizy... Teraz mogę zapomnieć o manicure hybrydowym. Trzeba wyleczyć pazury, a odstawiłam odżywkę jakieś dwa tygodnie temu i już zaczynają mi się łamać. Cóż, nie polecam.
SKŁAD: Macadamia Integrifolia Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil/Tocopherol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Silica, Citrus Limon Peel Extract/Helianthus Annuus Seed Oil, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Caprylyl Glycol/ Glyceryl Caprylate/Ethylhexylglycerin/Parfum.


Marion, 7 efektów kuracja z olejkiem arganowym
Nowa linia produktów stworzona do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie polecana do włosów suchych i zniszczonych. Wyjątkowe formuły produktów oparte zostały na bazie olejku arganowego, zwanego „marokańskim złotem”, który pomaga zapewnić włosom 7 efektów:– przywraca piękny połysk– regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza– ułatwia rozczesywanie i układanie– wzmacnia i nawilża– nadaje miękkość i elastyczność– chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych– zapobiega puszeniu się włosów
Pojemność: 50 ml
Cena: 10,50 zł
Termin ważności: grudzień 2017
Używałam go trochę dłużej niż powinnam :D Ogólnie był w porządku, ładnie chronił końcówki i ułatwiał rozczesywanie włosów. Sięgałam po niego po myciu, rzadko kiedy decydowałam się nałożyć na suche końcówki, bo moje kłaczki mają tendencję do tracenia objętości. Na plus zasługuje zapach, który bardzo mi się podobał. Jednak jak dla mnie ma troszkę za dużą pojemność i misją niemożliwą jest wykończenie go w odpowiednim czasie, zanim straci przydatność. Dlatego zostanę przy malutkich olejkach z Biedronki.
SKŁAD: Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Dimethicone, Phenyl Trimethicone, Isopropyl Myristate, Argania Spinosa Kernel Extract, Parfum, Cl47000, Cl26100, Benzylalcohol, Benzyl Salicylate, Benzyl Cinnamate.


CleanHands, ochronny krem do rąk 2w1
Krem do rąk o lekkiej formule. Doskonale nawilża skórę dłoni i błyskawicznie się wchłania. Dzięki zawartości składników antybakteryjnych stanowi efektywną ochronę skóry. Zawiera olej awokado, D-pantenol i witaminę E, które nawilżają i pomagają zachować kondycję oraz piękny wygląd dłoni.
Pojemność: 75 ml
Cena: 6,99 zł
Termin ważności: czerwiec 2020
Znaleziony w lutowej edycji ShinyBox. Już wtedy pisałam, że zapach mi nie odpowiadał, jednak im dłużej go używałam tym bardziej nie mogłam go znieść. Jakoś wymęczyłam na wieczór, bo wtedy nikt go ode mnie nie czuł. Na domiar złego, nie robił zupełnie nic. Nie zauważyłam żadnego wpływu na kondycję skóry dłoni. Czy był antybakteryjny stwierdzić nie umiem, ale z pewnością nie sięgnę po niego kolejny raz. Jak dla mnie to bubel.
SKŁAD: Aqua, Stearic Acid, Paraffinum Liquidum, Cetyl Alcohol, Sorbitol, Ricinus Communis Seed Oil, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Persea Gratissima Oil, Phenoxyethanol, Pentylene Glycol, Propylene Glycol Soyate, Lactic Acid, Glycerin, Ethylhexylglycerin, Glyceryl Linoleate, Sodium Lactate, Serine, Urea, Ethyl Lauroyl Arginate, Laurate, Glyceryl Laurate, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Glyceryl Linolnate, Glyceryl Oleate, Triethanolamine, BHA, Sodium Chloride, Allantoin, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Hexyl Cinnamal.


UnderTwenty, Anti Acne multifunkcyjny krem BB
Potwierdzona skuteczność:działa antybakteryjniematuje 72%nawilża 94%wygładza 94%zapewnia naturalny wygląd 94%wyrównuje koloryt 83%
Pojemność: 75 ml
Cena: 15,99 zł
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
To jeszcze stara wersja tego kremu, z tego co się orientuję teraz wygląda zupełnie inaczej. Dla mnie był bardzo wydajny i takie jedno opakowanie wystarczyło mi na wieki. Kiedyś bardzo go lubiłam i używałam codziennie. Pięknie pachniał, całkiem ładnie wyglądał na twarzy i miał porządne krycie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że to tylko krem koloryzujący. Teraz jednak przerzuciłam się na podkłady mineralne i raczej do tego fluidu nie wrócę. Przegrywa z minerałami tym, że niesamowicie intensywnie i szybko się wyświeca.
SKŁAD: Aqua (Water), C12-15 Alkyl Benzoate, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Triethylhexanoin, Polymethyl Methacrylate, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Propylene Glycol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Magnesium Sulfate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Candelilla Cera (Candelilla Wax Hydrocarbons), Ethylhexylglycerin, Triethoxycaprylylsilane, Butylene Glycol, Sodium Hyaluronate, Laminaria Saccharina Extract, Phenoxyethanol, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Alcohol, Linalool, Limonene, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Hydroxycitronellal, Geraniol, CI 77891 (Titanium Doxide), CI 77492 (Iron Oxides), CI 77491 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides).


Jantar Medica, Serum z wyciągiem z bursztynu do włosów zniszczonych
Siła i witalność od pierwszego zastosowania! Zaawansowana formuła serum oparta na długiej tradycji wykorzystywania unikalnych właściwości bursztynu. 
Pojemność: 30 ml
Cena: 7 zł
Termin ważności: 12 miesięcy od otwarcia
Wcierkę z Jantar uwielbiam, więc byłam pozytywnie nastawiona do tego serum. Zużyłam jako maskę na włosy i na całkiem długo mi to maluśkie opakowanie wystarczyło. Jednak uważam, że jest to kolejny bubel, bo poza ułatwieniem rozczesywania z kłaczkami nie robił nic. Jak na razie z tej marki do gustu przypadła mi jedynie odżywka na skalp.
SKŁAD: Aqua (Water). Cetyl Alcohol, Behentrimonium Chloride. Cetearyl Alcohol. Stearalkonium Chloride, Peg-20 Stearate, Glycerin. Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Propylene Glycol, Amber Extract. Glucosamine Hcl, Biotin. Panax Ginseng Root Extract. Arginine. Acetyl Tyrosine, Arctium Majus Root Extract. Hydrolyzed Soy Protein. Polyquaternium-11, Peg-12 Dimethicone, Calcium Zinc, Gluconate, Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Cetrimonium Chloride, Inulin, Hydroxyethylcellulose, Disodium Edta, Sodium Hydroxide, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum (Fragrance). Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool.


BeBeauty Hydrate, nawilżający płyn micelarny
Delikatnie oczyszcza wrażliwą skórę twarzy oraz oczu z zanieczyszczeń i makijażu, także wodoodpornego. Pełni funkcję toniku. Przywraca komfort czystej skóry bez pozostawiania uczucia ściągnięcia.
Pojemność: 200 ml
Cena: ok. 4 zł
Termin ważności: czerwiec 2019

Ten kosmetyk pojawia się w każdym moim denku :D Już powoli kończą mi się pomysły na to, co mogłabym o nim napisać, tak żeby się nie powtarzać :D Chyba się nie da ;) Ale sam fakt, że ten płyn micelarny pojawia się na moim blogu regularnie, mówi sam za siebie ;) Próbowałam innych, ale zawsze wracam do tego z Biedronki ;) Chociaż teraz używam płynu z Eveline i jestem z niego bardzo zadowolona ;) Kto wie, może zdetronizuje ten micel z supermarketu ;)
SKŁAD: Aqua, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Panthenol, Peat Extract, Malva Sylvestris Flower Extract, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Citric Acid, Parfum, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol.


Wibo, Eyeliner czarny
Nowa formuła long lasting, wyjątkowo głęboki odcień czerni. Szybko wysycha i łatwo się aplikuje dzięki specjalnemu pędzelkowi. Nawet niewprawną ręką wykonasz perfekcyjny makijaż oka na górnej i dolnej powiece, tuż przy linii rzęs.
Pojemność: 4 ml
Cena: 7,39 zł
Termin ważności: październik 2016
Starocie. Kupiłam kiedyś w przypływie emocji z zamiarem nauczenia się robienia jaskółki. Niestety okazało się, że przy mojej budowie oka nie wygląda ona zbyt korzystnie. Resztę kosmetyku używałam tylko wtedy, gdy przyklejałam sztuczne rzęsy. Pewnie jeszcze go kupię, bo jest taniutki, a kiedy przyklejam rzęsy to muszę domalować kreseczkę w wewnętrznym kąciku, bo w innym razie wyglądają one bardzo nienaturalnie.
SKŁAD: Aqua, Propylene Glycol, CI 77499, Copernicia Cerifera Cera, VP/Hexadecane Copolymer, Phenoxyethanol, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, Palmitic Acid, Potassium Sorbate, Xanthan Gum, Potassium Hydroxide, Hectorite, Cellulose, Ethylhexylglycerin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Tocopherol.


Eveline, Volumix Fiberlast Volume & Lift & Separatiom Mascara
Nowa mascara Eveline Cosmetics łączy w sobie specjalistyczną formułę z rewolucyjną konstrukcją szczoteczki i udowodnionym działaniem.Innowacyjna, błyszcząca formuła FIBERLAST 16h z mineralnymi pigmentami i prowitaminą B5 sprawi, że Twój makijaż będzie olśniewał przez wiele godzin.Szczoteczka: FlexyBrushDługie włoski dokładnie rozczesują rzęsy, otulają je idealną warstwą tuszu nadając im ekstremalną objętość – efekt 360°Krótkie włoski dokładnie docierają do każdej rzęsy podnosząc i podkręcając do 45°
Pojemność: 11 ml
Cena: 19,70 zł
Tusze do rzęs z Eveline uwielbiam, a seria Fiberlast należy do moich ulubionych. Testowałam już wszystkie trzy - złotą, srebrną i w kolorze rose golden. Nie umiem stwierdzić, która najbardziej przypadła mi do gustu. Sięgam po nie zamiennie i zawsze kupuję na promocji tę, która jest dostępna. Aktualnie używam tej w kolorze różowego złota, a srebrna czeka w zapasach na swoją kolej ;)


BeBeauty Soft Touch, bawełniane płatki kosmetyczne
Płatki kosmetyczne BeBeauty Aloe Vera z ekstraktem z aloesu, są przeznaczone do codziennej pielęgnacji i kosmetyki. Dzięki zastosowaniu technologii 3L (3 layers - 3 warstwy) płatki nie rozwarstwiają się, nie pylą i nie pozostawiają włókien. Zewnętrzne warstwy płatków składają się ze 100% bawełny, co sprawia, że są wyjątkowo delikatne dla skóry. Skutecznie oczyszczają, usuwają resztki makijażu i kosmetyków.
Liczba sztuk: 120
Cena: 2,99 zł
Razy trzy :D To mówi samo za siebie. Nie używam innych, zawsze przy okazji spożywczych zakupów w Biedronce dorzucam te waciki. Ne ma się nad czym rozwodzić. Spełniają swoje zadanie, są tanie i nie rozwarstwiają się. Poza tym widzieliście je na moim blogu już chyba milion razy :D
SKŁAD: 100% bawełna.


Co Wam udało się zużyć w ostatnich miesiącach? Trafiliście na więcej ulubieńców czy bubli? Mieliście któryś z przedstawionych przeze mnie produktów? Co o nich sądzicie? Jakieś rozczarowania? A może któryś ze zużytych przez Was produktów okazał się strzałem w dziesiątkę i Waszym ulubieńcem?

~ wredna
Czytaj więcej

PORA WYRZUCIĆ ŚMIECI #9
Projekt denko, czyli co sięgnęło dna w styczniu

62 komentarze:
Szczerze przyznam, że nie wiem jak to się stało. Posty ze zużyciami pojawiały się na moim blogu co dwa miesiące. Jestem po prostu z tych osób, które nie używają jednocześnie zbyt dużej ilości produktów. Ale jakoś tak się złożyło, że w styczniu dna sięgnęło kilka kosmetyków i stwierdziłam, że ich liczba wystarczy, żeby napisać ten wpis.
Nie jest tego dużo, ale zdecydowałam, że lepiej zrobić dwa krótsze posty niż jeden bardzo obszerny. Nie wiem jak wy, ale mimo, że uwielbiam czytać o zużyciach, to nie lubię, gdy wpis ciągnie się w nieskończoność. A kiedy próbuję skomentować taki post to, ojeju, nie wiem do czego w nim nawiązać, bo zwyczajnie tych pustych opakowań jest za dużo.
Ale już nie marudzę i przechodzę do sedna ;)


Garnier Mineral Protection, antyperspirant
Antyperspirant Garnier 48h z Mineralite - minerałem o właściwościach ultraabsorbcyjnych, 48h nieprzerwanej ochrony przed wilgocią, skóra, która oddycha. Bez alkoholu. bez parabenów. Testowany dermatologicznie. Optymalna tolerancja dla skóry. Protection 5 to kompletna ochrona skóry i ubrań 5 w 1: (1) przeciw przykremu zapachowi; (2) przeciw wilgoci; (3) przeciw podrażnieniom; (4) przeciw białym śladom; (5) przeciw żółtym plamom. Dostępny w dwóch swierzych zapachach.
Jeżeli śledzicie mojego bloga to wiecie, że jestem wierna antyperspirantom z Garnier. Może nie są idealne, ale najlepsze z tych, których do tej pory próbowałam. Ciekawi mnie jeszcze ten słynny z Vichy, ale to jeszcze będzie musiało poczekać, bo mam zapasy tych właśnie kulek. Jeżeli chodzi o wersje to najbardziej lubię tę Action Control, ale często sięgam po inne, jeśli jest promocja lub jeśli moja ulubiona jest niedostępna.


BeBeauty Hydrate, nawilżający płyn micelarny
Delikatnie oczyszcza wrażliwą skórę twarzy oraz oczu z zanieczyszczeń i makijażu, także wodoodpornego. Pełni funkcję toniku. Przywraca komfort czystej skóry bez pozostawiania uczucia ściągnięcia.
Ten kosmetyk pojawia się w niemal każdym denku na tym blogu. Jest tani, łatwo dostępny, robi to co ma robić i mnie nie uczula. Dlatego się go trzymam ;) Z tego co się orientuję to znów zmienili jego szatę graficzną, chyba przy okazji zmiany całego logo marki. Mam jednak nadzieję, że wraz z wyglądem nie zmodyfikowali składu.


Marion Natura Silk, odżywka do włosów w sprayu
Dwufazowa, superlekka formuła zawiera kompleks składników aktywnych: jedwab, kolagen, prowitaminę B5 oraz biotynę. Zapewniają one włosom:- regenerację i wzmocnienie bez ich obciążania- zwiększoną objętość- intensywne nawilżenie- wygładzenie i połyskOdżywka oprócz tego, że pielęgnuje włosy, stanowi idealną pomoc przy ich stylizacji.Do włosów cienkich, przesuszonych, delikatnych i pozbawionych objętości
Swego czasu regularnie kupowałam te odżywki z Marion. Głównie dlatego, że na promocji kosztowały grosze. Jednak oprócz nadawania zapachu i ułatwieniu rozczesywania nie robiły nic ;) Jak wiecie, nie mam zbytnich problemów z plączącymi się kosmykami, więc ta druga właściwość kosmetyku na niewiele mi się zdała ;) Może kiedyś do niej wrócę, bo naprawdę lubię zapach tej, rzekomo, dodającej objętości. Ale na razie chcę wypróbować inne ;) Kuszą mnie te z GlissKur, bo mają bardzo dobre opinie ;)


Joanna Naturia, peeling myjący
Peeling myjący o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało. Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt z gruszki oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.
Ten kosmetyk też chyba już się na moim blogu pojawił. Bardzo lubię te peelingi. Są tanie, przyjemne i pięknie pachną ;) Szczerze przyznam, że używam ich głównie ze względu na ich zapachy ;) Ten, gruszkowy, jest obłędny ;) Idealny na gorące lato, ale jak widać używałam go również zimą ;) Teraz mam inny, podobny produkt z BeBeauty, wspomniałam o nim tutaj. Pachnie identycznie i ma mniej-więcej te same właściwości ;) Dlatego na razie wstrzymam się z zakupem kolejnego opakowania tego peelingu myjącego, ale wiem, że marka niedawno wprowadziła do oferty tradycyjne peelingi i ciekawią mnie, więc możliwe, że po nie sięgnę ;)


Donegal, gąbka do makijażu
Gąbka Blending Sponge do aplikacji makijażu, idealnie sprawdza się przy nakładaniu i rozcieraniu podkładu. Wykonana jest z hipoalergicznego i bezzapachowego materiału.  Jej owalny kształt perfekcyjnie dopasowuje się do twarzy, co pozwala na doskonałą aplikację kosmetyków. Zwarta struktura gąbki umożliwia dokładne rozłożenie podkładu na skórze tworząc idealną warstwę bez zacieków i smug.  Gąbka daje efekt makijażu wykonywanego metodą airbrush, pozostawiając cerę perfekcyjnie wygładzoną i równomiernie pokrytą kosmetykiem. Blending Sponge zapewni Ci idealny makijaż, a Ty będziesz wyglądać olśniewająco.
Kupiłam ją już dawno temu ;) Od kiedy spróbowałam nie wyobrażam sobie aplikowania płynnych podkładów innym narzędziem ;) Dobrze mi służyła, a była niedroga ;) Na razie mam kilka chińskich do wypróbowania, ale wiem, że Donegal wprowadził jakąś nową, pomarańczową gąbeczkę i kiedyś z chęcią po nią sięgnę. Ta różowa z pewnością posłużyłaby mi znacznie dłużej, ale kiedy ją ostatnio myłam wlałam w nią za dużo olejku i nie mogłam wypłukać... Efekt? Rozerwałam ją ;(


Purederm, złuszczająca maska do stóp
Usuwa wszelkie zrogowacenia w krótkim czasie oraz wyraźnie wygładza stopy w ciągu 2 tygodni. Papaja, cytryna, jabłko, pomarańcza i inne naturalne ekstrakty roślinne usuwają odciski oraz zrogowacenia, a ekstrakt z rumianku koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę.
Cóż, przyznam szczerze, że bałam się tego produktu. Moja skóra podatna jest na podrażnienia i skłonna do uczuleń. Mimo wszystko postanowiłam wypróbować. Od razu przyznam się, że trzymałam ją znacznie krócej niż zaleca producent. Pewnie dlatego z moimi stopami nie zrobiła nic :D Jednak to, jak zaczęły mnie piec stopy sprawiło, że musiałam się ich pozbyć. Cóż, najwidoczniej takie skarpetki złuszczające nie są dla mnie. Znacznie lepiej sprawdza mi się peeling z Equilibra, o którym pisałam tutaj.


Co Wam udało się zużyć w ostatnich miesiącach? Trafiliście na więcej ulubieńców czy bubli? Mieliście któryś z przedstawionych przeze mnie produktów? Co o nich sądzicie? Jakieś rozczarowania? A może któryś ze zużytych przez Was produktów okazał się strzałem w dziesiątkę i Waszym ulubieńcem?

~ wredna
Czytaj więcej