Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ardell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ardell. Pokaż wszystkie posty

SZTUCZNE RZĘSY - JAKIE WYBRAĆ? JAK PRZYKLEJAĆ?
Czyli mini-poradnik i moja kolekcja

61 komentarzy:
Czy są tutaj maniaczki sztucznych rzęs? Jedna jest na pewno - ja :D Jeszcze zanim zaczęłam przygodę z ich przyklejaniem byłam nimi zafascynowana. Uwielbiałam patrzeć jak zmieniają cały makijaż i jaki ogromny efekt robią. A, że moje naturalne mam liche to zapragnęłam nauczyć się je aplikować. Przyznam szczerze, że zanim zdecydowałam się na zakup swoich pierwszych rzęs to trochę minęło. Głównie dlatego, że nie miałam zbyt wielu okazji, żeby je nosić, a przyklejanie ich na co dzień nie miało dla mnie sensu. Ale też dlatego, że bałam się jak moje oczy zareagują na klej.
Na szczęście spróbowałam i obyło się bez uczulenia ;) I od tamtego czasu zaczęła się moja przygoda. Początki nie były łatwe, ale praktyka czyni mistrza.
Chciałabym Was też poinformować, że na stronie Zaful panują aktualnie różne zimowe, noworoczne promocje i wyprzedaże, więc zapraszam na 2017 About Zaful Best Winter Outfit Special Promotion.

tło: bielizna

YEGZ Eyelashes
Pięć par sztucznych rzęs, które zapewniają naturalny i atrakcyjny wygląd. W całości wykonane ręcznie. Proste w użyciu i wygodne do noszenia. Przy odpowiednim użytkowaniu i odpowiedniej pielęgnacji mogą zostać wykorzystane wielokrotnie. Wykonane z włosia syntetycznego.
Liczba par w opakowaniu: 5
Mój model: HW-08
Włosie: syntetyczne
Typ: cały pasek rzęs
Do kupienia: tutaj
Cena: $1.99 ≈ 1,60 zł (teraz $1.19 ≈ 3,95 zł)
Do tego zestawu mam sentyment, bo jest to pierwsze opakowanie, jakie kupiłam. Jednak przyznam szczerze, że nie polecałabym ich dla początkujących. Niestety pasek, mimo, że przezroczysty i niezbyt gruby, to jest dosyć sztywny i lubi odklejać się w wewnętrznym kąciku. Dlatego też tych konkretnych używam jako połówek. W opakowaniu możecie zobaczyć jak to, ile ich odcinam. Dla tych, którzy nie bardzo wiedzą o co chodzi to już tłumaczę: zazwyczaj bywa tak, że rzęsy są dla nas za długie (mam na myśli ich pasek, nie długość samych włosków), jeszcze nie spotkałam się z tym, żeby ktoś miał  aż tak duże oczy, żeby mu/jej pasowały. Dlatego też trzeba je przyciąć do swoich potrzeb. I zawsze powinniśmy to robić od końca, czyli od najdłuższych rzęsek.
Taki model, w którym włoski są dłuższe w zewnętrznym kąciku, stworzy nam efekt kociego oka i wyciągnie je. Dlatego polecam osobom, które mają okrągłe oczy i chcą uzyskać bardziej zalotne spojrzenie.
Dodatkowo, nierówno zakończone i przeplatające się rzęski dają wrażenie bardziej naturalnych. Niemniej, na moich małych oczach dają dość dramatyczny efekt.

tło: bielizna

Lafite Ravi
Marka oferuje szeroki wybór rzęs na każdą okazję. Rzęsy są wykonywane ręcznie z wysokiej jakości włosia syntetycznego i przy odpowiedniej pielęgnacji i przechowywaniu mogą być używane wielokrotnie. Noś nasze rzęsy z pewnością i pozwól rozbrzmiewać twojemu wewnętrznemu pięknu.
Liczba par w opakowaniu: 1
Mój model: 101374
Włosie: syntetyczne
Typ: cały pasek rzęs
Do kupienia: tutaj
Cena: $2.03 ≈ 6,75 zł
Tutaj również mamy przezroczystą żyłkę zamiast paska. Jednak ta jest delikatniejsza niż ta w poprzednim zestawie. Rzęski zebrane są w kępki, jednak ich długość jest równa, z pewnością zagęszcza to nasze naturalne rzęsy, jednak nie wygląda zbyt naturalnie. W tym przypadku ewidentnie widać już, że mamy sztuczne. Dodatkowo, są najdłuższe na środku. Z zasady powinno to sprawić, że oczy będą się wydawały większe, okrąglejsze i bardziej otwarte. Taki model poleca się osobom z opadającą powieką. Jednak mam wrażenie, że przy średnich i mniejszych oczach będę zbyt długie. Sama bym ich nie wybrała, ale zamawiałam je na powyższej stronie i po prostu dostałam inny model.
Do opakowania mamy również dołączony klej, jednak na jego temat się nie wypowiem, bo zwyczajnie boję się go wypróbować :D

tło: pędzle  |  bielizna

Glam, Volume, Sexy
Zestaw zawierający trzy pary naturalnie wyglądających sztucznych rzęs. Odpowiednie na każdą okazję, a także do noszenia na co dzień. Mogą być ściągane przy pomocy płynu do demakijażu.
Liczba par w opakowaniu: 3
Mój model: 240012
Włosie: syntetyczne
Typ: cały pasek rzęs
Do kupienia: aktualnie niedostępne
Przyznam szczerze, że są to najbardziej naturalnie wyglądające rzęsy, jakie mam w swojej kolekcji. Nie na oku, mam na myśli same rzęski. Są cieniuteńkie i zwężają się na końcówkach. Kiedy pierwszy raz je zobaczyłam to byłam w szoku. Ich pasek jest już czarny i dosyć gruby, ale bardzo elastyczny. Myślę, że nie będziecie mieli problemu z jego dopasowaniem do oka. Zachowuje się bardziej jak sznureczek.
Jeżeli o sam kształt chodzi to jest analogicznie do tych, które opisałam wyżej - najdłuższe na środku, otwierają oko. A dzięki temu, że jest ich mnóstwo to pięknie zagęszczą nam naturalne rzęsy i nie będą wyglądały aż tak sztucznie jak poprzednie.

tło: sweterek  |  pędzle

Glam, Volume, Sexy
Zestaw zawierający trzy pary naturalnie wyglądających sztucznych rzęs. Odpowiednie na każdą okazję, a także do noszenia na co dzień. Łatwe w użyciu i komfortowe. Mogą być ściągane przy pomocy płynu do demakijażu.
Liczba sztuk w opakowaniu: 3
Mój model: SD-10
Typ: cały pasek rzęs
Włosie: syntetyczne
Do kupienia: tutaj
Cena: $3.81 ≈ 12,65 zł
Mój najnowszy nabytek. Znów ta sama marka i muszę stwierdzić, że bardzo się z nią polubiłam. Tutaj również włoski wyglądają bardzo naturalnie, są mięciutkie, cieniutkie i zwężają się ku końcom. Pasek czarny, całkiem gruby, ale podobnie jak wyżej, bardzo elastyczny.
W tym modelu, oprócz naturalnie wyglądających rzęsek, mamy też bardzo przyjemny kształt - ku zewnętrznemu kącikowi włoski są coraz dłuższe, coraz gęstsze i coraz bardziej podkręcone. Ten model pięknie podkreśli oko, wydłuży je i nada kształt kociego oka, a przy tym będzie wyglądał naturalnie i nienachalnie. Jeżeli miałabym wybrać to powiedziałabym, że jest to mój ulubiony zestaw ze wszystkich, które posiadam (tak, wliczając tę jedną parę z Lafite Ravi, która zestawem nie jest).

tło: pędzle

Ardell LashGrip, klej do rzęs
Szybkoschnący, transparentny klej do rzęs. Nie barwi skóry i jest łatwy w użyciu.
Sposób użycia: Nałóż cienką warstwę kleju na całej długości paska do rzęs. Odczekaj 30 sekund. Przyklej rzęsy tuż przy linii naturalnych rzęs.
Cena: ok. 12 zł
Mój kolor: transparentny
Ten post byłby niekompletny, gdybym nie wspomniała w nim czym te rzęsy kleję. W końcu jest to jeden z istotniejszych aspektów noszenia sztucznych rzęs ;)
Kiedy zaczynałam swoją przygodę zastanawiałam się nad popularnym klejem Duo, jednak skorzystałam z jakiejś promocji w Hebe i zakupiłam ten z Ardell. Nie żałuję. Bardzo dobrze mi się sprawdza. Dobrze trzyma rzęsy i nie ma większych problemów z jego używaniem.
Ale jak to robię? Wyciskam niewielką ilość kleju na kostkę na dłoni i maczam cały pasek rzęs. Jednak pamiętajcie, że nie możecie przesadzać z jego ilością. Później czekam kilkanaście sekund aż klej delikatnie przeschnie (idealnie byłoby zaczekać pół minuty, tak jak zaleca producent) i przyklejam. Ot, cała mecyja. No dobrze, może nie jest to takie proste jak opisanie samego procesu, ale nie zniechęcajcie się ;) Praktyka czyni mistrza ;)

tło: bielizna  |  pędzle

Lubicie sztuczne rzęsy? Nosicie? A może uważacie, że to już przesada? Kto z Was uwielbia je kolekcjonować? Jak sobie radzicie z niesfornymi paskami? Preferujecie rzęsy całościowe czy kępki? Co dodalibyście do mojego mini-poradnika? Jak prezentuje się Wasza kolekcja sztucznych rzęs?

~ wredna
Czytaj więcej

KUPIŁAM, WYGRAŁAM, DOSTAŁAM #5
Kilka nowości i jeden stały bywalec

76 komentarzy:
Ostatnio w mojej kosmetyczce pojawiło się kilka nowości, więc stwierdziłam, że warto napisać kolejny post z haulem. Dziś będzie jeden stały bywalec, kilka zupełnie dla mnie nowych kosmetyków i kilka, o których dziś jedynie wspomnę, a na blogu będą miały jeszcze swoje pięć minut. Mam nadzieję, że Was nie zanudzę i może któreś z prezentowanych przeze mnie produktów wpadną Wam w oko, albo podzielicie się ze mną swoją opinią na temat tych, których jeszcze nie miałam okazji wypróbować ;)


Revlon, Colorstay
Kultowy produkt, którego w mojej kosmetyczce jeszcze nie było. Zawsze go omijałam z powodu jego mocnego krycia. Zazwyczaj sięgam po lżejsze podkłady. Jednak teraz, gdy do stosowania na co dzień odkryłam minerały, a zbliżają mi się dwa wesela, postanowiłam go przetestować. Jeszcze nie miał swoich pięciu minut ;) Ale na pewno na blogu pojawi się recenzja. Wybrałam kolor 150 Buff, wersję dla cery tłustej i mieszanej. Trochę się obawiam, że będzie zbyt matujący, ale ten sam odcień dla cery normalnej i suchej ma odcień, który mi nie odpowiada. Najwyżej zmieszam go odrobinę z True Match ;)


Ardell, Lash Grip
Pierwszy w mojej kolekcji klej do rzęs ;) Jak się możecie domyślić, sztucznych jeszcze nigdy nie nosiłam. Ale zamierzam na wspomnianym wcześniej weselu je wypróbować ;) Oczywiście, wcześniej jeszcze kilka razy spróbuję zaaplikować rzęski, bo wiadomo, że trzeba nabrać trochę wprawy ;) Myślę, że i jego recenzja mogłaby się pojawić, jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany ;)


Collection 2000, Lasting Perfection
Ten korektor przewijał się na moim blogu już wiele razy ;) Jest to właśnie ten stały bywalec. Ostatnio pojawił się w denku, więc normalnym jest, że występuje również w haulu ;) Jak kończę jedno opakowanie to kolejne już mam w zapasie ;) Jedyny korektor, który zadowala mnie swoim kryciem, a przy tym jest przystępny cenowo ;) Pełnej recenzji na blogu jeszcze nie było, ale jeżeli bylibyście zainteresowani to może się pojawić ;) Używam go już tak długo, że mogę o nim co-nieco powiedzieć / napisać ;)


Revers Cosmetics, Eyeshadow Lavien
Dzisiaj o nich jedynie wspominam, bo planuję posta, w którym zobaczycie te maleństwa w akcji ;) Na razie zdradzić mogę tyle, że byłam pozytywnie nimi zaskoczona ;) Także, jeżeli jesteście ich ciekawi to, jak to się z angielska mówi, stay tuned :D


Revers Cosmetics, Long Vitalash
Produkt, który do złudzenia opakowaniem przypomina mi Long 4 Lashes :D On też jeszcze czeka na swoją kolej. Nie zaczęłam jeszcze testów, bo mam cerę i oczy skłonne do uczuleń na tego typu produkty, więc musi sobie jeszcze poleżeć, bo na razie mam kilka ważnych większych imprez i nie chciałabym nagle obudzić się ze spuchnięta buzią, a już się tak zdarzało ;) O nim też na blogu jeszcze przeczytacie ;) Najprawdopodobniej w oddzielnej recenzji ;)


Revers Cosmetics, Eyebrow Corrector
Według producenta jest to produkt 3w1: henna, maskara i korektor. Oczywiście wszystkie trzy przeznaczone do brwi ;) Na opakowaniu dostajemy również informację o tym, że kosmetyk zawiera keratynę ;)
Mój kolor to 01 Light Brown i stanowi on najjaśniejszy odcień w dostępnej gamie. Do wyboru mamy jeszcze 02 Dark Brown i 03 Black. Pojemność opakowania wynosi 12 ml.
INGREDIENTS: Aqua, Glycerin, Panthenol, Acrylates/Acrylamide Copolymer, Paraffinum Liquidum, Carboner, VP/VA Copolymer, Alcohol denat., Saccharum Officinarum Roots Extract, Panicum Miliaceum Semen Extract, Arginine, Sanicula Europaea Herbal Extract, Proline, Ascorbic Acid, Malic Acid, Alanine, Phenethyl Alcohol, Rosmarinic Acid, Serine, Triethanolamine, Phenoxyethanol, Hydrolyzed Keratin, Ethylexylglycerin, Disodium EDTA, Polysorbate-85, [+] Cl 77891 (dwutlenek tytanu), Cl 77492 (wodorotlenek żelaza), Cl 77491 (tlenek żelaza), Cl 77288 (tlenek chromu zielony), Talc. 
Kosmetyk będzie odpowiedni dla osób, które szukają delikatnego podkreślenia brwi na co dzień. Polecam raczej dla tych, którzy mają ładne naturalne włoski i chcą je jedynie delikatnie przyciemnić. U mnie korektor ten niestety się nie sprawdzi, bo ja nie wyobrażam sobie uzupełnienia moich luk w brwiach. 
Spiralka jest malutka, więc bez problemów można nią precyzyjnie zaaplikować kosmetyk. Ładnie też radzi dobie z rozczesaniem i rozdzieleniem włosków. Moim zdaniem, jednak, nabiera troszkę za dużo produktu, radziłabym pozbyć się jego nadmiaru przed użyciem ;) Ma dosyć wodnistą konsystencję, dzięki której płynnie się go nakłada. Wysycha na mat i utrzymuje się cały dzień.
Jeżeli chodzi o dostępność to znalazłam go jedynie na perfumerianiebieska.pl w cenie 7,50 zł.


Revers Cosmetics, Vivat Mat Liquid Lipstick
Pomadka w, bardzo modnej ostatnio, płynnej formie. Na opakowaniu nie mamy informacji dotyczącej składu kosmetyku, nie znalazłam jej też na stronie Revers Cosmetics. Producent pisze o niej tak:
VIVAT MAT Liquid Lipstick, Pomadka w płynie pozwalająca uzyskać spektakularny efekt wyraziście matowych ust. Dzięki kremowej konsystencji pomadkę nakłada się gładko jak błyszczyk, zapewniając ultramatowy, kryjący efekt. VIVAT MAT delikatnie spulchnia usta dzięki czemu stają się one pełniejsze, a ich matowy kolor pozostaje na długi czas intensywny i nasycony. Matowe, pełne usta. Efekt wysokiego poziomu krycia.
Mój kolor to 07, a pojemność pomadki wynosi 5 ml.
Odcień całkiem ładny, określiłabym go jako typowy mauve/nude. Idealnie zgrywa się z konturówką Essence Satin Mauve.
Bardzo eleganckie opakowanie skrywa aplikator typowy dla błyszczyków i pomadek w płynie. Kosmetyk ma kremową formułę, która rzeczywiście gładko się nakłada. Jednak mam pewne zastrzeżenia jeżeli chodzi o równomierność nakładania produktu. Trzeba troszkę nad nim popracować, aby uzyskać jednolity efekt.
Pomadka długo wysycha, ponad 5 minut, i moim zdaniem nie jest to ultramatowy efekt. Określiłabym go raczej jako satynę. Znam bardziej matowe pomadki.
Jeżeli chodzi o jej trwałość to ze mną pozostała przez jakieś 3 godziny (nie nakładałam pod nią konturówki). Do najtrwalszych nie należy, ale bardzo ładnie schodzi. Nie wiem czemu, ale spodziewałam się, że będzie zostawiała nieestetycznie zabarwione suche skórki, ale nic z tych rzeczy. Mam wrażenie, że delikatnie barwi usta, dzięki czemu granica między miejscami, w których pomadka jeszcze jest, i tymi, w których już się "zjadła", jest mniej widoczna.
Kupicie ją na frocus.pl za 6,99 zł.


Dorzucam jeszcze swatche korektora do brwi i pomadki (już zaschniętej).


Macie któreś z tych produktów? Lubicie? A może u Was się nie sprawdziły? Czy tylko ja tak długo zwlekałam z przetestowaniem kultowego Colorstay? A może chcielibyście zobaczyć szczegółową recenzję którejś z przedstawionych przeze mnie rzeczy?

~ wredna
Czytaj więcej